Czułam, że ktoś delikatnie mnie całuje w szyję. Uśmiechnęłam się i odwróciłam się twarzą do chłopaka.
- Dzień Dobry. - powiedział i się uśmiechnął.
- Dzień dobry. - odpowiedziałam mu tym samym.
Przytuliłam się do niego, opierając głowę o jego tors. Tak bardzo będzie mi tego brakować - pomyślałam. Tak właśnie, już jutro wyjazd.
- Co będziesz robił, jak wrócisz ? - spytałam wpatrując się w sufit.
- Myślał o Tobie. - powiedział.
- Ale ja pytam poważnie..
- Nie wiem. Po za tym, że będę cholernie tęsknił, to pewnie zajmę się pracą. Koncerty, wywiady.. - powiedział.
Widziałam, że na te słowa jego rysy twarzy lekko się skrzywiły. Zastanawiało mnie tylko jedno. Czy to, co działo się w Plymouth, nie ujrzy światła dziennego.
- A czy to.. Czy to, że mnie spotkałeś, zostaje między nami ? - spytałam.
- Nie rozumiem ?
- No.. Rozumiesz. Paparazzi, dziennikarze.. - powiedziałam patrząc mu w oczy.
- Myślę, że póki co, to niech to zostanie między nami. Oni nie dali by ci spokoju. Skończyłoby się twoje spokojnie życie Julka.. - przytulił mnie mocniej.
Nie odpowiedziałam nic. Z jednej strony go rozumiałam, ale z drugiej miałam przeczucie, jakby się mnie wstydził. Nie, przecież to nie możliwe - wyrzuciłam te myśl z głowy.
- Wstajemy ? - spytałam.
- Nie.
- Musimy.
- Nie.
- Ja wstaję. - próbowałam się podnieść.
- Nie. - pociągnął mnie w swoją stronę tak, że wylądowałam na nim.
Po 10 minutach przekonywania Zayna, że jednak musimy wstać dopięłam swojego. Poszłam do łazienki i postanowiłam wziąć poranny prysznic. Kiedy skończyłam owinięta w ręcznik musiałam wyjść po ubrania. Kiedy wyszłam, zobaczyłam cwaniacki uśmiech Zayna, który leżał na łóżku.
- Głupek. - zaśmiałam się i poszłam z powrotem do łazienki. Założyłam ubrania, a włosy pozostawiłam rozpuszczone.
- Teraz twoja kolej. - powiedziałam, a chłopak zwlókł się z łóżka i poszedł do łazienki. W tym czasie do pokoju wparował blady jak ściana Niall.
- Jezu Niall co się stało ? - zerwałam się na równe nogi.
- Olivia.. Ona, zniknęła. - powiedział i opadł na krzesło.
- Jak to.. Jak to zniknęła ? - spytałam przerażona.
- Rano powiedziała, że wychodzi do sklepu, bo musiała coś kupić, a potem.. potem nie wróciła.
- Może po prostu się zasiedziała w tym sklepie ? - spytałam.
- Nie Julka. Ona wyszła 2 godziny temu !
Byłam przerażona. Do głowy zaczęły mi przychodzić najgorsze myśli.
- Kuba.. - wyszeptałam.
- Co się stało ? - z łazienki wyszedł ubrany już Zayn.
- Nie ważne. Musimy iść. - powiedziałam i do torebki spakowałam w pośpiechu telefon.
Modliłam się, żeby nic jej się nie stało..
- Z perspektywy Olivii-
Szłam wolno, podziwiając uroki tego miasta. W pewniej chwili poczułam, że ktoś zatyka mi usta i przeciąga w jakąś ślepą uliczkę. Nie musiałam domyślać się kto to był. Siatka upadła i cała jej zawartość wysypała się na chodnik. Kubie to nie przeszkadzało, dalej ciągnął mnie w stronę, chyba jego samochodu.
- Wreszcie będziesz moja i tylko moja. - powiedział i zakleił mi budzie taśmą i popchnął mnie do samochodu.
Próbowałam coś powiedzieć, ale przez tą cholerną taśmę nie mogłam. Jedynym ratunkiem dla mnie był telefon. Po chwili jednak zrozumiałam, że nic z tego, bo ten wariat związał mi ręce i wyciągnął z kieszeni strzykawkę. Kiedy ją zobaczyłam pisnęłam, ale było za późno. Wbił mi ją w rękę.
- Ty i ja.. Na zawsze. - powiedział i chciał mnie pocałować, ale machnęłam nogą i uderzyłam go w krocze.
- Nie powinnaś tego robić. - uderzył mnie w policzek.
Nie czułam już nawet, że płaczę. Nic już nie czułam. Wsiadł do samochodu i ruszył. Po chwili substancja którą mi wstrzyknął chyba zaczęła działać, bo zrobiłam się senna.
- Z perspektywy Julii-
Chodziliśmy ulicami miasta, z nadzieją, że może gdzieś ją zobaczymy, ale będziemy w stanie znaleźć jakiś ślad.
- Zabiję tego gnoja, jeśli coś jej zrobił. - powiedział Niall.
Widziałam, że ściska pieści. Stanęłam, i złapałam blondyna za ramiona.
- Wszystko będzie dobrze. - popatrzyłam na Jego twarz.
Była blada jak ściana i wyrażała bardzo negatywne emocje.
- Ej patrzcie ! - zawołał Zayn, który podniósł jakąś torebkę - to nie torebka Olivii ?
Tak. To była właśnie jej torebka. Teraz byłam pewna, że ten wariat ją porwał.
- Patrzcie. Świeże ślady kół.. - kucnął Niall.
- Tak teraz to jest pewne.. On ja porwał. - powiedział Zayn.
__________________________________________________________________________
Chciałam bardzo, ale to bardzo podziękować na wyrozumiałość. Na prawdę dużo to dla mnie znaczy. Kocham Was ! xx
sobota, 9 marca 2013
piątek, 8 marca 2013
Rozdział 29.
Bujałam się z chłopakiem w rytm muzyki. Po chwili po policzku zaczęły mi spływać pojedyncze łzy. Pojutrze wyjeżdżamy. Nie wiedziałam jak to dalej będzie. Przecież tak bardzo go kochałam, przecież nie mogło to się tak skończyć ! Po chwili chłopak zobaczył, że jestem u kresu płaczu.
- Jakoś to będzie. - powiedział, po czym przytulił mnie jeszcze bardziej.
- Na pewno.
Próbowałam się uśmiechnąć, ale czułam, jakby na moje usta założona była blokada. Tak.. łatwo powiedzieć, że "jakoś to będzie". Chciałam, żeby było jak teraz. Zamknęłam oczy i próbowałam teraz o tym nie myśleć. Zostały mi 2 dni. Dwa dni z Zaynem i resztą chłopców. Kiedy piosenka się skończyła, poszliśmy do stolika po coś do picia. Usiadłam na skórzanej kanapie i wzięłam łyk soku. Olivia i Niall chyba tańczyli, bo nie było ich z nami.
- Duszno mi. Możemy iść na spacer ? - spytałam.
- Tak, jasne.
Chłopak wstał i podał mi rękę. Wyszliśmy z klubu, i udaliśmy się w stronę plaży. Szliśmy w milczeniu. Wiedziałam, że on też się przejmuje. Widziałam to w jego oczach. Stanęłam i spojrzałam chłopakowi w oczy.
- Kocham Cię. Obiecaj, że nigdy o mnie nie zapomnisz, że zawsze będę w twoim sercu.- powiedziałam mając łzy w oczach.
- Przecież.. Będziemy razem. Będziemy się odwiedzać. - powiedział.
Jemu też nie było łatwo.
- Obiecaj.. - starłam pierwszą łzę z policzka.
- Obiecuję. Kocham Cię, i na prawdę nie chcę żeby nasze szczęście skończyło się tutaj. Chcę, żeby trwało wiecznie. I bez względu jak to dalej się potoczy, zawsze będę Cię kochał. Rozumiesz ? Pamiętasz, kiedy na naszej pierwszej randce powiedziałem, że będziemy ze sobą na zawsze ? Ja zawsze dotrzymuję słowa. - powiedział i wręczył mi beżowe pudełeczko.
- Co to ? - spytałam otwierając.
Nie musiał odpowiadać. W środku znajdował się srebrny naszyjnik z literką Z.
- Dziękuję. - pocałowałam go.
Wierzyłam mu. Ruszyliśmy, ale dalej w milczeniu. Zrobiło się chłodno, a ja genialna nie wzięłam ze sobą swetra.
- Masz. - odparł mi chłopak wręczając mi marynarkę.
Założyłam ją, bo na prawdę było mi chłodno.
Kiedy wróciliśmy do klubu, Olivia i Niall siedzieli na kanapie.
- Już wróciliście ? - spytał zdziwiony blondyn.
- Tak. Chłodno się zrobiło. - powiedział Zayn.
Tańczyliśmy jeszcze długo, ale postanowiliśmy już wracać.
- Wracamy ? - spytałam zmęczona.
- Tak. - powiedziała Olivia.
Byliśmy już w hotelu.
- Skarbie, ale jestem zmęczony. - rzucił się na łóżko Zayn.
- Ja też.. - zrobiłam to samo.
Wykapałam się i poszłam spać.
_________________________________________________________--
Krótki wiem. Ale dopiero wróciłam i chciałam napisać dla was cokolwiek. Porsze komentujcie.. jest to dla mnie bardzo ważne. BARDZO xx
- Jakoś to będzie. - powiedział, po czym przytulił mnie jeszcze bardziej.
- Na pewno.
Próbowałam się uśmiechnąć, ale czułam, jakby na moje usta założona była blokada. Tak.. łatwo powiedzieć, że "jakoś to będzie". Chciałam, żeby było jak teraz. Zamknęłam oczy i próbowałam teraz o tym nie myśleć. Zostały mi 2 dni. Dwa dni z Zaynem i resztą chłopców. Kiedy piosenka się skończyła, poszliśmy do stolika po coś do picia. Usiadłam na skórzanej kanapie i wzięłam łyk soku. Olivia i Niall chyba tańczyli, bo nie było ich z nami.
- Duszno mi. Możemy iść na spacer ? - spytałam.
- Tak, jasne.
Chłopak wstał i podał mi rękę. Wyszliśmy z klubu, i udaliśmy się w stronę plaży. Szliśmy w milczeniu. Wiedziałam, że on też się przejmuje. Widziałam to w jego oczach. Stanęłam i spojrzałam chłopakowi w oczy.
- Kocham Cię. Obiecaj, że nigdy o mnie nie zapomnisz, że zawsze będę w twoim sercu.- powiedziałam mając łzy w oczach.
- Przecież.. Będziemy razem. Będziemy się odwiedzać. - powiedział.
Jemu też nie było łatwo.
- Obiecaj.. - starłam pierwszą łzę z policzka.
- Obiecuję. Kocham Cię, i na prawdę nie chcę żeby nasze szczęście skończyło się tutaj. Chcę, żeby trwało wiecznie. I bez względu jak to dalej się potoczy, zawsze będę Cię kochał. Rozumiesz ? Pamiętasz, kiedy na naszej pierwszej randce powiedziałem, że będziemy ze sobą na zawsze ? Ja zawsze dotrzymuję słowa. - powiedział i wręczył mi beżowe pudełeczko.
- Co to ? - spytałam otwierając.
Nie musiał odpowiadać. W środku znajdował się srebrny naszyjnik z literką Z.
- Dziękuję. - pocałowałam go.
Wierzyłam mu. Ruszyliśmy, ale dalej w milczeniu. Zrobiło się chłodno, a ja genialna nie wzięłam ze sobą swetra.
- Masz. - odparł mi chłopak wręczając mi marynarkę.
Założyłam ją, bo na prawdę było mi chłodno.
Kiedy wróciliśmy do klubu, Olivia i Niall siedzieli na kanapie.
- Już wróciliście ? - spytał zdziwiony blondyn.
- Tak. Chłodno się zrobiło. - powiedział Zayn.
Tańczyliśmy jeszcze długo, ale postanowiliśmy już wracać.
- Wracamy ? - spytałam zmęczona.
- Tak. - powiedziała Olivia.
Byliśmy już w hotelu.
- Skarbie, ale jestem zmęczony. - rzucił się na łóżko Zayn.
- Ja też.. - zrobiłam to samo.
Wykapałam się i poszłam spać.
_________________________________________________________--
Krótki wiem. Ale dopiero wróciłam i chciałam napisać dla was cokolwiek. Porsze komentujcie.. jest to dla mnie bardzo ważne. BARDZO xx
czwartek, 7 marca 2013
Rozdział 28.
Wsiałam teraz razem z chłopakiem paręnaście metrów nad ziemią. Kątem oka zauważyłam, że na drugim bungee wisi Olivia i Niall. Bałam się, że w każdej chwili możemy spaść. Po chwili poczułam, że coś ściąga nas na ziemię. W głębi duszy się cieszyłam, bo nie chciałam dłużej tak wisieć. Nie mówiliśmy nic, bo i ja chłopak byliśmy jeszcze w tak zwanym szoku.
- Ja żyję.. - miałam ochotę pocałować ziemię pod nogami.
- I jak było ? - zapytała Olivia, kiedy ich też już ściągnęli.
- Fantastycznie. - przytuliłam się do chłopaka, bo czułam, że zaraz zemdleję.
Chłopcy przybili sobie piątki, a potem postanowiliśmy, że wrócimy do hotelu się przebrać i gdzieś wyjdziemy się zabawić. Szliśmy razem trzymając się za ręce. Każdy opowiadał swoje wrażenia i w ogóle było miło. Cieszyłam się, że mam takiego chłopaka, taką przyjaciółkę, i takich przyjaciół. Uśmiechałam się pod nosem. W pewnej chwili upuściłam okulary, a gdy je podniosłam, zauważyłam kolesia, który był strasznie podobny do Kuby. Mówiłam sobie, że to przecież nie możliwe. Reszta zatrzymała się, i próbowała dopytać się mnie o co chodzi.
- Julka ? - spytała mnie Olivia.
- Kuba.. - wyszeptałam.
Niall zaczął się rozglądać. Nie byłam w 100 % pewna, że to był on. Ta postura ciała, styl ubioru..
- Usiądźcie, my pójdziemy zorientować się, czy to był on. Jakby co dzwońcie. - powiedział mulat.
Usiadłam i przytuliłam Olivię. Nie minęło 10 minut, a chłopcy już byli z powrotem.
- I ? -wstałam z ławki.
- Nikogo nie widzieliśmy. Może Ci się zdawało ? - spytał Niall.
- Nie wiem. Nic już nie wiem.. Może.. - powiedziałam łapiąc się za głowę.
Byliśmy już pod hotelem. Rozeszliśmy się do swoich pokoi. Nie wiedziałam, co na siebie założyć. Po chwili wygrzebałam kremową sukienkę (którą w ostatniej sekundzie zdążyłam zapakować). To już coś. Udało mi się znaleźć też jakieś buty i dodatki. Byłam przeszczęśliwa, bo w końcu dobieranie stroju zajęło mi nie całe 10 minut. Wymalowałam się, a włosy pozostawiłam rozpuszczone. Założyłam wybrany wcześniej zestaw i poszłam sprawdzić jak u chłopaka. Ten w przeciwieństwie do mnie w ogóle sobie nie radził.
- O Matko.. - powiedziałam przewracając oczami.
- Ładnie wyglądasz.. - uśmiechnął się.
- Naprawdę ? - spytałam troszeczkę mu niedowierzając.
- Tak. Mam najładniejszą dziewczynę na świecie..
Pocałowałam go, po czym postanowiłam mu pomóc w wyborze stroju. Wyjęłam jakąś koszulkę, spodnie. Resztę musiał sam sobie wybrać. Po chwili byliśmy już gotowi.
- Idziemy ? - spytałam.
Chłopak kiwnął głową. Byliśmy już na dole. Olivia i Niall też tam byli, więc pozostało nam tylko iść do klubu i dobrze się bawić. Wsiedliśmy co samochodu Malika, i pojechaliśmy na miasto. Zatrzymaliśmy się pod klubem 69 (:D). Chłopak pomógł mi się wygramolić z samochodu i po chwili byliśmy już w środku. Było tam pełno młodzieży, która była już na jarana, na pita i nie wiadomo co jeszcze. Zajęliśmy pierwszy lepszy stolik, a Niall poszedł po coś do picia.
- Idziesz zatańczyć ? - spytał Zayn.
- Jasne. Z DJ Malikiem zawsze ! - zaśmiałam się.
- Skąd wiesz ? - spytał - Chłopaki.. - zaśmiał się.
Tańczyłam z nim chwile, po czym zaczęła się wolna piosenka. Chłopak złapał mnie w pasie i przyciągnął do siebie.
- Kocham Cię. - powiedział patrząc mi w oczy.
- Ja Ciebie też.. - uśmiechnęłam się.
- Wiesz co ? Mam najcudowniejszą dziewczynę na świecie.
__________________________________________________________________________
♥
- Ja żyję.. - miałam ochotę pocałować ziemię pod nogami.
- I jak było ? - zapytała Olivia, kiedy ich też już ściągnęli.
- Fantastycznie. - przytuliłam się do chłopaka, bo czułam, że zaraz zemdleję.
Chłopcy przybili sobie piątki, a potem postanowiliśmy, że wrócimy do hotelu się przebrać i gdzieś wyjdziemy się zabawić. Szliśmy razem trzymając się za ręce. Każdy opowiadał swoje wrażenia i w ogóle było miło. Cieszyłam się, że mam takiego chłopaka, taką przyjaciółkę, i takich przyjaciół. Uśmiechałam się pod nosem. W pewnej chwili upuściłam okulary, a gdy je podniosłam, zauważyłam kolesia, który był strasznie podobny do Kuby. Mówiłam sobie, że to przecież nie możliwe. Reszta zatrzymała się, i próbowała dopytać się mnie o co chodzi.
- Julka ? - spytała mnie Olivia.
- Kuba.. - wyszeptałam.
Niall zaczął się rozglądać. Nie byłam w 100 % pewna, że to był on. Ta postura ciała, styl ubioru..
- Usiądźcie, my pójdziemy zorientować się, czy to był on. Jakby co dzwońcie. - powiedział mulat.
Usiadłam i przytuliłam Olivię. Nie minęło 10 minut, a chłopcy już byli z powrotem.
- I ? -wstałam z ławki.
- Nikogo nie widzieliśmy. Może Ci się zdawało ? - spytał Niall.
- Nie wiem. Nic już nie wiem.. Może.. - powiedziałam łapiąc się za głowę.
Byliśmy już pod hotelem. Rozeszliśmy się do swoich pokoi. Nie wiedziałam, co na siebie założyć. Po chwili wygrzebałam kremową sukienkę (którą w ostatniej sekundzie zdążyłam zapakować). To już coś. Udało mi się znaleźć też jakieś buty i dodatki. Byłam przeszczęśliwa, bo w końcu dobieranie stroju zajęło mi nie całe 10 minut. Wymalowałam się, a włosy pozostawiłam rozpuszczone. Założyłam wybrany wcześniej zestaw i poszłam sprawdzić jak u chłopaka. Ten w przeciwieństwie do mnie w ogóle sobie nie radził.
- O Matko.. - powiedziałam przewracając oczami.
- Ładnie wyglądasz.. - uśmiechnął się.
- Naprawdę ? - spytałam troszeczkę mu niedowierzając.
- Tak. Mam najładniejszą dziewczynę na świecie..
Pocałowałam go, po czym postanowiłam mu pomóc w wyborze stroju. Wyjęłam jakąś koszulkę, spodnie. Resztę musiał sam sobie wybrać. Po chwili byliśmy już gotowi.
- Idziemy ? - spytałam.
Chłopak kiwnął głową. Byliśmy już na dole. Olivia i Niall też tam byli, więc pozostało nam tylko iść do klubu i dobrze się bawić. Wsiedliśmy co samochodu Malika, i pojechaliśmy na miasto. Zatrzymaliśmy się pod klubem 69 (:D). Chłopak pomógł mi się wygramolić z samochodu i po chwili byliśmy już w środku. Było tam pełno młodzieży, która była już na jarana, na pita i nie wiadomo co jeszcze. Zajęliśmy pierwszy lepszy stolik, a Niall poszedł po coś do picia.
- Idziesz zatańczyć ? - spytał Zayn.
- Jasne. Z DJ Malikiem zawsze ! - zaśmiałam się.
- Skąd wiesz ? - spytał - Chłopaki.. - zaśmiał się.
Tańczyłam z nim chwile, po czym zaczęła się wolna piosenka. Chłopak złapał mnie w pasie i przyciągnął do siebie.
- Kocham Cię. - powiedział patrząc mi w oczy.
- Ja Ciebie też.. - uśmiechnęłam się.
- Wiesz co ? Mam najcudowniejszą dziewczynę na świecie.
__________________________________________________________________________
♥
poniedziałek, 4 marca 2013
Ogłoszenia.
Macie moje zdjęcie :

niedziela, 3 marca 2013
Rozdział 27
Cardiff było to miasto, gdzie spędziłam ostatnie wakacje z tatą. Wszystko się tu zmieniło, budynki, wygląd.. Wszystko. Dalej byłam wtulona w Zayna i zastanawiałam się, skąd on mógł o tym wiedzieć. Do głowy przyszła mi tylko jedna osoba, która o tym wiedziała - Olivia.
- Wiem, że to twoja sprawka. - odkleiłam się od chłopaka i spojrzałam w oczy przyjaciółce.
- No może troszeczkę.. - wskazała palcami.
- Dziękuję Wam.. - przytuliłam wszystkich.
Udaliśmy się do hotelu, którego wystrój był bardzo przytulny, a zarazem nowoczesny. Chłopcy poszli po klucze do pokoju, a my usiadłyśmy na kanapie.
- Dziękuję jeszcze raz. - powiedziałam i posłałam jej ciepły uśmiech.
- Nie ma za co.. - odpowiedziała mi tym samym.
- Mamy klucze. - Powiedział Zayn.
Rozeszliśmy się do swoich pokoi, i umówiliśmy się o której się spotykamy na dole, bo chłopcy chcieli nas gdzieś za brać.
Kiedy weszliśmy do pokoju, jedyne co mi się rzuciło w oczy to wielkie, ale to na prawdę wielkie łóżko.
- O mój Boże.. - rzuciłam torbę i pobiegłam na ten oto cud.
- Wiedziałem, że ci się spodoba.
Rozpakowałam się co nieco i wyszłam na balkon. Stałam opierając się o barierkę, rozglądając się. Po chwili poczułam, że ktoś łapie mnie w pasie od tyłu i delikatnie całuje w szyję.
- Kocham Cię, wiesz ? - powiedziałam nie odwracając się.
- Ja Ciebie też.
Staliśmy tak jeszcze chwilę, po czym postanowiliśmy się zbierać, bo do umówionej godziny z Olivią i blondynem mieliśmy 20 minut. Przebrałam się i uczesałam włosy w koka. To torebki wsadziłam telefon, okulary przeciw słoneczne i błyszczyk.
- Możemy już iść ? - spytał wchodząc do łazienki Zayn.
- Jeszcze jedno pociągnięcie tuszem do rzęs i.. gotowe. - uśmiechnęłam się do lusterka.
Chłopak tylko się zaśmiał i wyszedł z łazienki. Wyszłam z nim, złapałam go za rękę i mogliśmy iść. Na dole czekała na nas już reszta.
- Co tak dług.. - zaczął Niall
Zayn kiwnął głową w moją stronę.
- Coś o tym wiem stary.. - westchnął blondyn i kiwną w stronę Olivii.
- No weźcie.. - powiedziałam przewracając oczami.
- Dobra, możemy już iść ? - spytała jak zawsze niecierpliwa dziewczyna.
Wszyscy kiwnęliśmy i ruszyliśmy za nią. Na początku poszliśmy do jakieś restauracji. Ja i Olivia zamówiłyśmy sobie sałatkę, a chłopacy kurczaka. Zjedliśmy posiłek i poszliśmy w dalszą drogę czyt. nie wiem gdzie. Przechodziliśmy koło jakiegoś domku, a mi serce zaczęło szybciej bić.
- O mój Boże.. - zatrzymałam się.
- Co się stało ? - Niall.
- Ten.. domek. Mieszkałam tam z tatą, kiedy tu przyjechałam. - powiedziałam ruszając w Jego stronę - Czy, czy moglibyśmy tam wejść ? - spytałam.
- Tak, jeśli można. - powiedział chłopak.
Zapytaliśmy właściciela, czy możemy się trochę rozejrzeć pod pretekstem wynajęcia. Weszliśmy do środka, a ja nie wierzyłam własnym oczom. Nic się tam nie zmieniło, z wyjątkiem okna, które chyba było wymieniane. Reszta czekała na zewnątrz. Głaskałam tkanie, z której była zrobiona kanapa.. Nie mogłam tam dłużej zostać, bo czułam, że gromadzą mi się łzy. Wybiegłam i przytuliłam się do Zayna. Nie płakałam. Starałam się być silna.
- Już dobrze ? - spytała Olivia.
Kiwnęłam ręką i wskazałam, że możemy iść dalej. Po 15 minutach zaszliśmy pod bungee.
- Wy chyba żartujecie.. - stanęłam i nie chciałam iść dalej.
- Zawsze chciałam tego spróbować ! - ucieszyła się Olivia.
Ona zawsze była bardziej odważniejsza ode mnie.
- No chodź.. - chłopak pociągnął mnie za rękę.
Zgodziłam się, bo przecież mu ufałam. Przed samym skokiem, nie wiedziałam co mam powiedzieć.
- Nie wiem, nie wiem co Ci mam powiedzieć.. - powiedziałam już zapięta.
- Że mnie kochasz.. - uśmiechnął się.
- Skaczecie za 3,2,1, 0. - krzyknął jakiś mężczyzna.
- Kocham Cię !!! - krzyczałam lecąc w dół przytulona do chłopaka.
________________________________________________________________________
Dacie radę 8 komentarzy ? ♥
- Wiem, że to twoja sprawka. - odkleiłam się od chłopaka i spojrzałam w oczy przyjaciółce.
- No może troszeczkę.. - wskazała palcami.
- Dziękuję Wam.. - przytuliłam wszystkich.
Udaliśmy się do hotelu, którego wystrój był bardzo przytulny, a zarazem nowoczesny. Chłopcy poszli po klucze do pokoju, a my usiadłyśmy na kanapie.
- Dziękuję jeszcze raz. - powiedziałam i posłałam jej ciepły uśmiech.
- Nie ma za co.. - odpowiedziała mi tym samym.
- Mamy klucze. - Powiedział Zayn.
Rozeszliśmy się do swoich pokoi, i umówiliśmy się o której się spotykamy na dole, bo chłopcy chcieli nas gdzieś za brać.
Kiedy weszliśmy do pokoju, jedyne co mi się rzuciło w oczy to wielkie, ale to na prawdę wielkie łóżko.
- O mój Boże.. - rzuciłam torbę i pobiegłam na ten oto cud.
- Wiedziałem, że ci się spodoba.
Rozpakowałam się co nieco i wyszłam na balkon. Stałam opierając się o barierkę, rozglądając się. Po chwili poczułam, że ktoś łapie mnie w pasie od tyłu i delikatnie całuje w szyję.
- Kocham Cię, wiesz ? - powiedziałam nie odwracając się.
- Ja Ciebie też.
Staliśmy tak jeszcze chwilę, po czym postanowiliśmy się zbierać, bo do umówionej godziny z Olivią i blondynem mieliśmy 20 minut. Przebrałam się i uczesałam włosy w koka. To torebki wsadziłam telefon, okulary przeciw słoneczne i błyszczyk.
- Możemy już iść ? - spytał wchodząc do łazienki Zayn.
- Jeszcze jedno pociągnięcie tuszem do rzęs i.. gotowe. - uśmiechnęłam się do lusterka.
Chłopak tylko się zaśmiał i wyszedł z łazienki. Wyszłam z nim, złapałam go za rękę i mogliśmy iść. Na dole czekała na nas już reszta.
- Co tak dług.. - zaczął Niall
Zayn kiwnął głową w moją stronę.
- Coś o tym wiem stary.. - westchnął blondyn i kiwną w stronę Olivii.
- No weźcie.. - powiedziałam przewracając oczami.
- Dobra, możemy już iść ? - spytała jak zawsze niecierpliwa dziewczyna.
Wszyscy kiwnęliśmy i ruszyliśmy za nią. Na początku poszliśmy do jakieś restauracji. Ja i Olivia zamówiłyśmy sobie sałatkę, a chłopacy kurczaka. Zjedliśmy posiłek i poszliśmy w dalszą drogę czyt. nie wiem gdzie. Przechodziliśmy koło jakiegoś domku, a mi serce zaczęło szybciej bić.
- O mój Boże.. - zatrzymałam się.
- Co się stało ? - Niall.
- Ten.. domek. Mieszkałam tam z tatą, kiedy tu przyjechałam. - powiedziałam ruszając w Jego stronę - Czy, czy moglibyśmy tam wejść ? - spytałam.
- Tak, jeśli można. - powiedział chłopak.
Zapytaliśmy właściciela, czy możemy się trochę rozejrzeć pod pretekstem wynajęcia. Weszliśmy do środka, a ja nie wierzyłam własnym oczom. Nic się tam nie zmieniło, z wyjątkiem okna, które chyba było wymieniane. Reszta czekała na zewnątrz. Głaskałam tkanie, z której była zrobiona kanapa.. Nie mogłam tam dłużej zostać, bo czułam, że gromadzą mi się łzy. Wybiegłam i przytuliłam się do Zayna. Nie płakałam. Starałam się być silna.
- Już dobrze ? - spytała Olivia.
Kiwnęłam ręką i wskazałam, że możemy iść dalej. Po 15 minutach zaszliśmy pod bungee.
- Wy chyba żartujecie.. - stanęłam i nie chciałam iść dalej.
- Zawsze chciałam tego spróbować ! - ucieszyła się Olivia.
Ona zawsze była bardziej odważniejsza ode mnie.
- No chodź.. - chłopak pociągnął mnie za rękę.
Zgodziłam się, bo przecież mu ufałam. Przed samym skokiem, nie wiedziałam co mam powiedzieć.
- Nie wiem, nie wiem co Ci mam powiedzieć.. - powiedziałam już zapięta.
- Że mnie kochasz.. - uśmiechnął się.
- Skaczecie za 3,2,1, 0. - krzyknął jakiś mężczyzna.
- Kocham Cię !!! - krzyczałam lecąc w dół przytulona do chłopaka.
________________________________________________________________________
Dacie radę 8 komentarzy ? ♥
sobota, 2 marca 2013
Rozdział 26.
Obudziłam się około godziny 10, ale nie chciałam jeszcze wstawać. Leżałam i wpatrywałam się w widok za oknem. Słońce świeciło jak nigdy dotąd. Pogoda była cudowna. Nie chciałam jej zmarnować, więc wstałam. Poszłam do łazienki i przemyłam twarz zimną wodą. Spojrzałam w lustro i trochę się przeraziłam, bo miałam bardzo potargane włosy i w ogóle wyglądałam jak jakieś straszydło.
- Julka jesteś ? - usłyszałam męski głos.
- Tak, już wychodzę.
Szybko przeczesałam włosy szczotą, aby chodź trochę się ułożyły i wyszłam. Zastałam tam Zayna, który siedział właśnie na moim łóżku i przeglądał jakiś zeszyt.. Wróć ! Mój album !
- Ej ! - krzyknęłam i rzuciłam się na chłopaka usiłując wyrwać mu z ręki album.
- Powiem Ci, że słodka byłaś jako mała dziewczynka. - zaśmiał się.
- A teraz nie jestem ? - spytałam z "udawanym" wyrzutem.
- Jasne, że jesteś ! - pocałował mnie w policzek - A teraz ubieraj się, bo jedziemy.
- Co ? Gdzie ? - spytałam zdziwiona.
- Niespodzianka. Spakuj sobie ubrania na przebranie, bo zostajemy na noc - To samo przekaż Olivii, bo Niall i ona jadą razem z nami. Powiedzmy, że zabieramy was na wycieczkę. - uśmiechnął się.
W tej chwili wparowała do pokoju Olivia.
- Może ty wiesz, gdzie oni nas zabierają ? - spytała.
- Nie wiem, ale się booje.. - zaśmiała się.
- To wy się pakujcie, a ja idę do siebie. - pocałował mnie i wyszedł.
Razem z przyjaciółką się zaśmiałyśmy i wzięłyśmy się za to całe pakowanie. Spakowałam kosmetyczkę, więc zostały mi rzeczy na zmianę. Wzięłam to, a w razie deszczu, czy gdyby się ochłodziło, wzięłam też to. Poszłam sprawdzić, jak idzie Olivii.
- Jak Ci idzie ? Matko.. - powiedziałam, bo zobaczyłam u dziewczyny jedną wielką walizkę.
- Co ? Za dużo, nie ? - skrzywiła się trochę. - Mam pomysł. Daj swoje rzeczy i weźmiemy jedną dużą walizkę razem. - uśmiechnęła się.
Poszłam do pokoju i wzięłam wcześniej spakowane rzeczy. Kiedy byłyśmy gotowe, poszłyśmy do chłopców. Zadzwoniłam dzwonkiem, a drzwi otworzył mi Hazza.
- O cześć. - wpuścił nas - Chłopaki ! Bo samochód to wam chyba nie wystarczy. Zadzwonić po ciężarówkę ? - zaśmiał się.
- Spadaj. - dźgnęłam go w brzuch.
W tym czasie Niall i Zayn odebrali od nas "małą" walizkę i "małe" torebki. Kiedy to zobaczyli, trochę się przerazili, ale nie dawali tego po sobie poznać.
- Kiedy jedziemy ? - spytała podekscytowana Olivia.
- Skarbie, zaraz tylko muszę jeszcze coś sprawdzić.
Niall wymienił spojrzenia z Zaynem i razem poszli na górę.
- Coś kombinują. - zmrużyłam oczy.
- Na bank. - przyjaciółka zrobiła to samo.
- Wcale nie ! - odpowiedzieli chórem z góry chłopcy.
Przewróciłam oczami i poszłam na kanapę. Reszta oglądała TV.
- Co tam ? - spytałam.
- Ok. - Liam.
- Spoko - Louis.
- Może być - Harry.
Reszta spojrzała na niego.
- Dobra : super. - poprawił się.
Oglądaliśmy jakiś serial, ale po chwili zawołali nas chłopcy, że wyjeżdżamy. Pożegnaliśmy się z resztą i wpakowaliśmy się do samochodu Zayna, który prowadził. Ja usiadłam z przodu, a Niall i Olivia z tyłu.
- Możemy się w końcu dowiedzieć, gdzie jedziemy ? - spytałam.
- Nie, nie i jeszcze raz nie. - powiedział Niall.
Zrobiłam tylko głośne YHH i skończyłam ten temat. Było mega gorąco, więc dziękowałam Bogu, że Zayn w samochodzie ma klimatyzację. Jechaliśmy już jakieś 30 minut, wiec nie dziwię się Olivii, że zaczęło się nudzić.
- Długo jeszcze ? - spytała opierając się o ramię Nialla.
- Nie. - ten jej odpowiedział.
Żeby zabić nudę, postanowiłam włączyć radio. Leciała właśnie piosenka chłopców LWWY. Wszyscy zaczęliśmy śpiewać. Ludzie, którzy nas wyprzedzali patrzyli na nas jak na jakiś nienormalnych, ale nam to nie przeszkadzało. Zamknęłam oczy, ale po chwili poczułam, że Zayn parkuje. Staliśmy pod jakiś wypasionym hotelem, a ja dalej nie wiedziałam gdzie jesteśmy.
- Julia, wiesz co to za miejsce ?
Teraz do mnie dotarło, gdzie jestem. Nie mogłam uwierzyć.
- Cardiff.. - wyszeptałam i rzuciłam się chłopakowi na ręce.
______________________________________________________________________________
Jest 26 ! ♥ Jak chcecie, to podajcie mi nazwy swoich blogów, a ja je zbiorę i podam linki na mój fp "Rób wszystko. Tylko nie kłam, gdy mówisz o miłości " Kocham Was ! xx
- Julka jesteś ? - usłyszałam męski głos.
- Tak, już wychodzę.
Szybko przeczesałam włosy szczotą, aby chodź trochę się ułożyły i wyszłam. Zastałam tam Zayna, który siedział właśnie na moim łóżku i przeglądał jakiś zeszyt.. Wróć ! Mój album !
- Ej ! - krzyknęłam i rzuciłam się na chłopaka usiłując wyrwać mu z ręki album.
- Powiem Ci, że słodka byłaś jako mała dziewczynka. - zaśmiał się.
- A teraz nie jestem ? - spytałam z "udawanym" wyrzutem.
- Jasne, że jesteś ! - pocałował mnie w policzek - A teraz ubieraj się, bo jedziemy.
- Co ? Gdzie ? - spytałam zdziwiona.
- Niespodzianka. Spakuj sobie ubrania na przebranie, bo zostajemy na noc - To samo przekaż Olivii, bo Niall i ona jadą razem z nami. Powiedzmy, że zabieramy was na wycieczkę. - uśmiechnął się.
W tej chwili wparowała do pokoju Olivia.
- Może ty wiesz, gdzie oni nas zabierają ? - spytała.
- Nie wiem, ale się booje.. - zaśmiała się.
- To wy się pakujcie, a ja idę do siebie. - pocałował mnie i wyszedł.
Razem z przyjaciółką się zaśmiałyśmy i wzięłyśmy się za to całe pakowanie. Spakowałam kosmetyczkę, więc zostały mi rzeczy na zmianę. Wzięłam to, a w razie deszczu, czy gdyby się ochłodziło, wzięłam też to. Poszłam sprawdzić, jak idzie Olivii.
- Jak Ci idzie ? Matko.. - powiedziałam, bo zobaczyłam u dziewczyny jedną wielką walizkę.
- Co ? Za dużo, nie ? - skrzywiła się trochę. - Mam pomysł. Daj swoje rzeczy i weźmiemy jedną dużą walizkę razem. - uśmiechnęła się.
Poszłam do pokoju i wzięłam wcześniej spakowane rzeczy. Kiedy byłyśmy gotowe, poszłyśmy do chłopców. Zadzwoniłam dzwonkiem, a drzwi otworzył mi Hazza.
- O cześć. - wpuścił nas - Chłopaki ! Bo samochód to wam chyba nie wystarczy. Zadzwonić po ciężarówkę ? - zaśmiał się.
- Spadaj. - dźgnęłam go w brzuch.
W tym czasie Niall i Zayn odebrali od nas "małą" walizkę i "małe" torebki. Kiedy to zobaczyli, trochę się przerazili, ale nie dawali tego po sobie poznać.
- Kiedy jedziemy ? - spytała podekscytowana Olivia.
- Skarbie, zaraz tylko muszę jeszcze coś sprawdzić.
Niall wymienił spojrzenia z Zaynem i razem poszli na górę.
- Coś kombinują. - zmrużyłam oczy.
- Na bank. - przyjaciółka zrobiła to samo.
- Wcale nie ! - odpowiedzieli chórem z góry chłopcy.
Przewróciłam oczami i poszłam na kanapę. Reszta oglądała TV.
- Co tam ? - spytałam.
- Ok. - Liam.
- Spoko - Louis.
- Może być - Harry.
Reszta spojrzała na niego.
- Dobra : super. - poprawił się.
Oglądaliśmy jakiś serial, ale po chwili zawołali nas chłopcy, że wyjeżdżamy. Pożegnaliśmy się z resztą i wpakowaliśmy się do samochodu Zayna, który prowadził. Ja usiadłam z przodu, a Niall i Olivia z tyłu.
- Możemy się w końcu dowiedzieć, gdzie jedziemy ? - spytałam.
- Nie, nie i jeszcze raz nie. - powiedział Niall.
Zrobiłam tylko głośne YHH i skończyłam ten temat. Było mega gorąco, więc dziękowałam Bogu, że Zayn w samochodzie ma klimatyzację. Jechaliśmy już jakieś 30 minut, wiec nie dziwię się Olivii, że zaczęło się nudzić.
- Długo jeszcze ? - spytała opierając się o ramię Nialla.
- Nie. - ten jej odpowiedział.
Żeby zabić nudę, postanowiłam włączyć radio. Leciała właśnie piosenka chłopców LWWY. Wszyscy zaczęliśmy śpiewać. Ludzie, którzy nas wyprzedzali patrzyli na nas jak na jakiś nienormalnych, ale nam to nie przeszkadzało. Zamknęłam oczy, ale po chwili poczułam, że Zayn parkuje. Staliśmy pod jakiś wypasionym hotelem, a ja dalej nie wiedziałam gdzie jesteśmy.
- Julia, wiesz co to za miejsce ?
Teraz do mnie dotarło, gdzie jestem. Nie mogłam uwierzyć.
- Cardiff.. - wyszeptałam i rzuciłam się chłopakowi na ręce.
______________________________________________________________________________
Jest 26 ! ♥ Jak chcecie, to podajcie mi nazwy swoich blogów, a ja je zbiorę i podam linki na mój fp "Rób wszystko. Tylko nie kłam, gdy mówisz o miłości " Kocham Was ! xx
piątek, 1 marca 2013
Rozdział 25.
Leżałam wtulona w chłopaka, a on delikatnie głaskał mnie po głowie. Chciałam, aby ta chwila trwała wiecznie.. Niestety. Do pokoju wparowała Julka a z nią reszta.
- Nie po zabijal.. - zaczęła - O matko ! Wy.. wy jesteście razem ! - krzyknęła dziewczyna.
- Tak. - zaśmiałam się.
Przyjęliśmy gratulacje i poszliśmy na dół. Nareszcie byłam szczęśliwa.
- Z perspektywy Julii-
Tak. Nareszcie byli razem. Wiedziałam, że prędzej czy później do tego dojcie. Olivia zasługiwała na szczęście po tym co przeszła. Siedzieliśmy wszyscy na kanapie i oglądaliśmy jakiś film. Byłam wtulona w Zayna i bardzo dobrze czułam Jego perfumy. Była 22, a mnie naszła dziwna ochota na spacer.
- Idziemy gdzieś ? - spytałam mulata.
- Teraz ? - zdziwił się.
Wstałam i pociągnęłam go za rękę. Westchnął i ruszył się z miejsca.
- Gdzie idziecie ? - spytał Niall, który właśnie obejmował Olivię.
- Na spacer. - powiedziałam i razem z chłopakiem wyszłam na zewnątrz.
- To gdzie idziemy ?
- Przed siebie. - uśmiechnęłam się.
Szliśmy chwilę w milczeniu.. Do wyjazdu mieliśmy 3 dni. Starałam się o tym teraz nie myśleć i cieszyć się chwilą, ale wiedziałam, że kiedyś to nastąpi. Nie chciałam się rozstawać z chłopakiem, ale bałam się, że odległość może zniszczyć nasz związek. Zasypiałam i budziłam się z myślą, że są to moje ostatnie dni z nim. Tak wiem, będziemy się odwiedzać, ale przecież ja mam szkołę, on trasę..
- O czy tak myślisz ? - spytał.
- O wszystkim. - odpowiedziałam patrząc się w przestrzeń.
- A dokładniej ? - uśmiechnął się.
- Ten jeden i ten sam temat. Za 3 dni wyjeżdżamy, co dalej ?
- Skarbie, tłumaczyłem Ci, że odległość nie ma najmniejszego znaczenia. Kocham Cię jak nikogo innego i wiem, że ty mnie też. - zatrzymał się i złapał mnie w pasie.
- Tak, ale.. Spójrzmy prawdzie w oczy.. Ja mam szkołę, ty trasy. Boje się.. Boje się, że tego nie przetrwamy Zayn. - unikałam jego wzroku, żeby się przypadkiem nie rozpłakać.
- Kochasz mnie ? - zapytał.
- Oczywiście.
- Ufasz mi ?
- Tak.
- Więc wszystko będzie dobrze. - pocałował mnie - A teraz chodź, ciesz się tym co jest teraz i uśmiechnij się.
Wysiliłam się na lekki uśmiech i próbowałam skupić się faktycznie na tym, co jest teraz. Spacerowaliśmy ulicami miasta, aż chłopak nie zauważył fontanny. Uśmiechnął się cwaniacko i wziął mnie na ręce. Krzyczałam, żeby nawet o tym nie myślał, ale Zayn jak to Zayn nie miał najmniejszej ochoty mnie słuchać. Skończyło się na tym, że i ja i on wylądowaliśmy w wodzie.
- Ty głupku ! - walnęłam go w ramię.
Zaśmiał się i ochlapał mnie wodą. Bawiliśmy się jeszcze jak dzieci, ale potem zrobiło mi się chłodno i postanowiliśmy już wracać.
- Ty się cała trzęsiesz. - zauważył po chwili chłopak.
- Aj tam. Przeżyje. - uśmiechnęłam się.
Chłopak pokręcił głową i zdjął z siebie bluzę wręczając mi ją.
- Ale przecież..
- Ubieraj !
Przewróciłam oczami i założyłam ją. Po jakiś 15 minutach byliśmy pod domkami.
- To.. do jutra. - pocałowałam chłopaka w policzek.
- Ej ? - spytał z wyrzutem.
- A tak. Bluza. - chciałam już ją ściągnąć, ale chłopak przyciągnął mnie do siebie i pocałował.
Uśmiechnęłam się do niego i weszłam do domku. Olivia siedziała w kuchni i chyba coś gotowała.
- A teraz ty mi wszystko opowiesz. - przytuliłam ją od tyłu.
Kiedy ugotowała, usiadłyśmy przy stole a dziewczyna zaczęła swoją opowieść. Byłam i z niej i z blondyna bardzo dumna.
- Wreszcie jestem szczęśliwa. - powiedziała z uśmiechem.
- Ja też. - odwzajemniłam się jej tym samym.
Dalej konsumowałyśmy posiłek, a kiedy skończyłyśmy włożyłam wszystko do zmywarki, a Olivia poszła się wykąpać. Siedziała bardzo długo w łazience, więc postanowiłam ją troszeczkę pośpieszyć.
- Olivia szybciej ! - walnęłam pięścią o drzwi.
- Już ! - dziewczyna wyszła owinięta ręcznikiem i dźgnęła mnie w brzuch.
Wzięłam piżamę i weszłam do łazienki. Napuściłam wody i wlałam do wanny płyn o zapachu owoców tropikalnych. Zakręciłam kurek. Moja kąpiel nie trwała nawet 20 minut, bo byłam tak zmęczona, że chciałam już iść spać. Wykąpana zanurzyłam się pod kołdrą i zasnęłam.
________________________________________________________________________
Wiem, że stać Was na więcej niż 3 komentarze miśki ! ♥ Chcecie jutro rozdział ? :D
- Nie po zabijal.. - zaczęła - O matko ! Wy.. wy jesteście razem ! - krzyknęła dziewczyna.
- Tak. - zaśmiałam się.
Przyjęliśmy gratulacje i poszliśmy na dół. Nareszcie byłam szczęśliwa.
- Z perspektywy Julii-
Tak. Nareszcie byli razem. Wiedziałam, że prędzej czy później do tego dojcie. Olivia zasługiwała na szczęście po tym co przeszła. Siedzieliśmy wszyscy na kanapie i oglądaliśmy jakiś film. Byłam wtulona w Zayna i bardzo dobrze czułam Jego perfumy. Była 22, a mnie naszła dziwna ochota na spacer.
- Idziemy gdzieś ? - spytałam mulata.
- Teraz ? - zdziwił się.
Wstałam i pociągnęłam go za rękę. Westchnął i ruszył się z miejsca.
- Gdzie idziecie ? - spytał Niall, który właśnie obejmował Olivię.
- Na spacer. - powiedziałam i razem z chłopakiem wyszłam na zewnątrz.
- To gdzie idziemy ?
- Przed siebie. - uśmiechnęłam się.
Szliśmy chwilę w milczeniu.. Do wyjazdu mieliśmy 3 dni. Starałam się o tym teraz nie myśleć i cieszyć się chwilą, ale wiedziałam, że kiedyś to nastąpi. Nie chciałam się rozstawać z chłopakiem, ale bałam się, że odległość może zniszczyć nasz związek. Zasypiałam i budziłam się z myślą, że są to moje ostatnie dni z nim. Tak wiem, będziemy się odwiedzać, ale przecież ja mam szkołę, on trasę..
- O czy tak myślisz ? - spytał.
- O wszystkim. - odpowiedziałam patrząc się w przestrzeń.
- A dokładniej ? - uśmiechnął się.
- Ten jeden i ten sam temat. Za 3 dni wyjeżdżamy, co dalej ?
- Skarbie, tłumaczyłem Ci, że odległość nie ma najmniejszego znaczenia. Kocham Cię jak nikogo innego i wiem, że ty mnie też. - zatrzymał się i złapał mnie w pasie.
- Tak, ale.. Spójrzmy prawdzie w oczy.. Ja mam szkołę, ty trasy. Boje się.. Boje się, że tego nie przetrwamy Zayn. - unikałam jego wzroku, żeby się przypadkiem nie rozpłakać.
- Kochasz mnie ? - zapytał.
- Oczywiście.
- Ufasz mi ?
- Tak.
- Więc wszystko będzie dobrze. - pocałował mnie - A teraz chodź, ciesz się tym co jest teraz i uśmiechnij się.
Wysiliłam się na lekki uśmiech i próbowałam skupić się faktycznie na tym, co jest teraz. Spacerowaliśmy ulicami miasta, aż chłopak nie zauważył fontanny. Uśmiechnął się cwaniacko i wziął mnie na ręce. Krzyczałam, żeby nawet o tym nie myślał, ale Zayn jak to Zayn nie miał najmniejszej ochoty mnie słuchać. Skończyło się na tym, że i ja i on wylądowaliśmy w wodzie.
- Ty głupku ! - walnęłam go w ramię.
Zaśmiał się i ochlapał mnie wodą. Bawiliśmy się jeszcze jak dzieci, ale potem zrobiło mi się chłodno i postanowiliśmy już wracać.
- Ty się cała trzęsiesz. - zauważył po chwili chłopak.
- Aj tam. Przeżyje. - uśmiechnęłam się.
Chłopak pokręcił głową i zdjął z siebie bluzę wręczając mi ją.
- Ale przecież..
- Ubieraj !
Przewróciłam oczami i założyłam ją. Po jakiś 15 minutach byliśmy pod domkami.
- To.. do jutra. - pocałowałam chłopaka w policzek.
- Ej ? - spytał z wyrzutem.
- A tak. Bluza. - chciałam już ją ściągnąć, ale chłopak przyciągnął mnie do siebie i pocałował.
Uśmiechnęłam się do niego i weszłam do domku. Olivia siedziała w kuchni i chyba coś gotowała.
- A teraz ty mi wszystko opowiesz. - przytuliłam ją od tyłu.
Kiedy ugotowała, usiadłyśmy przy stole a dziewczyna zaczęła swoją opowieść. Byłam i z niej i z blondyna bardzo dumna.
- Wreszcie jestem szczęśliwa. - powiedziała z uśmiechem.
- Ja też. - odwzajemniłam się jej tym samym.
Dalej konsumowałyśmy posiłek, a kiedy skończyłyśmy włożyłam wszystko do zmywarki, a Olivia poszła się wykąpać. Siedziała bardzo długo w łazience, więc postanowiłam ją troszeczkę pośpieszyć.
- Olivia szybciej ! - walnęłam pięścią o drzwi.
- Już ! - dziewczyna wyszła owinięta ręcznikiem i dźgnęła mnie w brzuch.
Wzięłam piżamę i weszłam do łazienki. Napuściłam wody i wlałam do wanny płyn o zapachu owoców tropikalnych. Zakręciłam kurek. Moja kąpiel nie trwała nawet 20 minut, bo byłam tak zmęczona, że chciałam już iść spać. Wykąpana zanurzyłam się pod kołdrą i zasnęłam.
________________________________________________________________________
Wiem, że stać Was na więcej niż 3 komentarze miśki ! ♥ Chcecie jutro rozdział ? :D
Subskrybuj:
Posty (Atom)