Obudziłam się około godziny 10, ale nie chciałam jeszcze wstawać. Leżałam i wpatrywałam się w widok za oknem. Słońce świeciło jak nigdy dotąd. Pogoda była cudowna. Nie chciałam jej zmarnować, więc wstałam. Poszłam do łazienki i przemyłam twarz zimną wodą. Spojrzałam w lustro i trochę się przeraziłam, bo miałam bardzo potargane włosy i w ogóle wyglądałam jak jakieś straszydło.
- Julka jesteś ? - usłyszałam męski głos.
- Tak, już wychodzę.
Szybko przeczesałam włosy szczotą, aby chodź trochę się ułożyły i wyszłam. Zastałam tam Zayna, który siedział właśnie na moim łóżku i przeglądał jakiś zeszyt.. Wróć ! Mój album !
- Ej ! - krzyknęłam i rzuciłam się na chłopaka usiłując wyrwać mu z ręki album.
- Powiem Ci, że słodka byłaś jako mała dziewczynka. - zaśmiał się.
- A teraz nie jestem ? - spytałam z "udawanym" wyrzutem.
- Jasne, że jesteś ! - pocałował mnie w policzek - A teraz ubieraj się, bo jedziemy.
- Co ? Gdzie ? - spytałam zdziwiona.
- Niespodzianka. Spakuj sobie ubrania na przebranie, bo zostajemy na noc - To samo przekaż Olivii, bo Niall i ona jadą razem z nami. Powiedzmy, że zabieramy was na wycieczkę. - uśmiechnął się.
W tej chwili wparowała do pokoju Olivia.
- Może ty wiesz, gdzie oni nas zabierają ? - spytała.
- Nie wiem, ale się booje.. - zaśmiała się.
- To wy się pakujcie, a ja idę do siebie. - pocałował mnie i wyszedł.
Razem z przyjaciółką się zaśmiałyśmy i wzięłyśmy się za to całe pakowanie. Spakowałam kosmetyczkę, więc zostały mi rzeczy na zmianę. Wzięłam to, a w razie deszczu, czy gdyby się ochłodziło, wzięłam też to. Poszłam sprawdzić, jak idzie Olivii.
- Jak Ci idzie ? Matko.. - powiedziałam, bo zobaczyłam u dziewczyny jedną wielką walizkę.
- Co ? Za dużo, nie ? - skrzywiła się trochę. - Mam pomysł. Daj swoje rzeczy i weźmiemy jedną dużą walizkę razem. - uśmiechnęła się.
Poszłam do pokoju i wzięłam wcześniej spakowane rzeczy. Kiedy byłyśmy gotowe, poszłyśmy do chłopców. Zadzwoniłam dzwonkiem, a drzwi otworzył mi Hazza.
- O cześć. - wpuścił nas - Chłopaki ! Bo samochód to wam chyba nie wystarczy. Zadzwonić po ciężarówkę ? - zaśmiał się.
- Spadaj. - dźgnęłam go w brzuch.
W tym czasie Niall i Zayn odebrali od nas "małą" walizkę i "małe" torebki. Kiedy to zobaczyli, trochę się przerazili, ale nie dawali tego po sobie poznać.
- Kiedy jedziemy ? - spytała podekscytowana Olivia.
- Skarbie, zaraz tylko muszę jeszcze coś sprawdzić.
Niall wymienił spojrzenia z Zaynem i razem poszli na górę.
- Coś kombinują. - zmrużyłam oczy.
- Na bank. - przyjaciółka zrobiła to samo.
- Wcale nie ! - odpowiedzieli chórem z góry chłopcy.
Przewróciłam oczami i poszłam na kanapę. Reszta oglądała TV.
- Co tam ? - spytałam.
- Ok. - Liam.
- Spoko - Louis.
- Może być - Harry.
Reszta spojrzała na niego.
- Dobra : super. - poprawił się.
Oglądaliśmy jakiś serial, ale po chwili zawołali nas chłopcy, że wyjeżdżamy. Pożegnaliśmy się z resztą i wpakowaliśmy się do samochodu Zayna, który prowadził. Ja usiadłam z przodu, a Niall i Olivia z tyłu.
- Możemy się w końcu dowiedzieć, gdzie jedziemy ? - spytałam.
- Nie, nie i jeszcze raz nie. - powiedział Niall.
Zrobiłam tylko głośne YHH i skończyłam ten temat. Było mega gorąco, więc dziękowałam Bogu, że Zayn w samochodzie ma klimatyzację. Jechaliśmy już jakieś 30 minut, wiec nie dziwię się Olivii, że zaczęło się nudzić.
- Długo jeszcze ? - spytała opierając się o ramię Nialla.
- Nie. - ten jej odpowiedział.
Żeby zabić nudę, postanowiłam włączyć radio. Leciała właśnie piosenka chłopców LWWY. Wszyscy zaczęliśmy śpiewać. Ludzie, którzy nas wyprzedzali patrzyli na nas jak na jakiś nienormalnych, ale nam to nie przeszkadzało. Zamknęłam oczy, ale po chwili poczułam, że Zayn parkuje. Staliśmy pod jakiś wypasionym hotelem, a ja dalej nie wiedziałam gdzie jesteśmy.
- Julia, wiesz co to za miejsce ?
Teraz do mnie dotarło, gdzie jestem. Nie mogłam uwierzyć.
- Cardiff.. - wyszeptałam i rzuciłam się chłopakowi na ręce.
______________________________________________________________________________
Jest 26 ! ♥ Jak chcecie, to podajcie mi nazwy swoich blogów, a ja je zbiorę i podam linki na mój fp "Rób wszystko. Tylko nie kłam, gdy mówisz o miłości " Kocham Was ! xx
sobota, 2 marca 2013
piątek, 1 marca 2013
Rozdział 25.
Leżałam wtulona w chłopaka, a on delikatnie głaskał mnie po głowie. Chciałam, aby ta chwila trwała wiecznie.. Niestety. Do pokoju wparowała Julka a z nią reszta.
- Nie po zabijal.. - zaczęła - O matko ! Wy.. wy jesteście razem ! - krzyknęła dziewczyna.
- Tak. - zaśmiałam się.
Przyjęliśmy gratulacje i poszliśmy na dół. Nareszcie byłam szczęśliwa.
- Z perspektywy Julii-
Tak. Nareszcie byli razem. Wiedziałam, że prędzej czy później do tego dojcie. Olivia zasługiwała na szczęście po tym co przeszła. Siedzieliśmy wszyscy na kanapie i oglądaliśmy jakiś film. Byłam wtulona w Zayna i bardzo dobrze czułam Jego perfumy. Była 22, a mnie naszła dziwna ochota na spacer.
- Idziemy gdzieś ? - spytałam mulata.
- Teraz ? - zdziwił się.
Wstałam i pociągnęłam go za rękę. Westchnął i ruszył się z miejsca.
- Gdzie idziecie ? - spytał Niall, który właśnie obejmował Olivię.
- Na spacer. - powiedziałam i razem z chłopakiem wyszłam na zewnątrz.
- To gdzie idziemy ?
- Przed siebie. - uśmiechnęłam się.
Szliśmy chwilę w milczeniu.. Do wyjazdu mieliśmy 3 dni. Starałam się o tym teraz nie myśleć i cieszyć się chwilą, ale wiedziałam, że kiedyś to nastąpi. Nie chciałam się rozstawać z chłopakiem, ale bałam się, że odległość może zniszczyć nasz związek. Zasypiałam i budziłam się z myślą, że są to moje ostatnie dni z nim. Tak wiem, będziemy się odwiedzać, ale przecież ja mam szkołę, on trasę..
- O czy tak myślisz ? - spytał.
- O wszystkim. - odpowiedziałam patrząc się w przestrzeń.
- A dokładniej ? - uśmiechnął się.
- Ten jeden i ten sam temat. Za 3 dni wyjeżdżamy, co dalej ?
- Skarbie, tłumaczyłem Ci, że odległość nie ma najmniejszego znaczenia. Kocham Cię jak nikogo innego i wiem, że ty mnie też. - zatrzymał się i złapał mnie w pasie.
- Tak, ale.. Spójrzmy prawdzie w oczy.. Ja mam szkołę, ty trasy. Boje się.. Boje się, że tego nie przetrwamy Zayn. - unikałam jego wzroku, żeby się przypadkiem nie rozpłakać.
- Kochasz mnie ? - zapytał.
- Oczywiście.
- Ufasz mi ?
- Tak.
- Więc wszystko będzie dobrze. - pocałował mnie - A teraz chodź, ciesz się tym co jest teraz i uśmiechnij się.
Wysiliłam się na lekki uśmiech i próbowałam skupić się faktycznie na tym, co jest teraz. Spacerowaliśmy ulicami miasta, aż chłopak nie zauważył fontanny. Uśmiechnął się cwaniacko i wziął mnie na ręce. Krzyczałam, żeby nawet o tym nie myślał, ale Zayn jak to Zayn nie miał najmniejszej ochoty mnie słuchać. Skończyło się na tym, że i ja i on wylądowaliśmy w wodzie.
- Ty głupku ! - walnęłam go w ramię.
Zaśmiał się i ochlapał mnie wodą. Bawiliśmy się jeszcze jak dzieci, ale potem zrobiło mi się chłodno i postanowiliśmy już wracać.
- Ty się cała trzęsiesz. - zauważył po chwili chłopak.
- Aj tam. Przeżyje. - uśmiechnęłam się.
Chłopak pokręcił głową i zdjął z siebie bluzę wręczając mi ją.
- Ale przecież..
- Ubieraj !
Przewróciłam oczami i założyłam ją. Po jakiś 15 minutach byliśmy pod domkami.
- To.. do jutra. - pocałowałam chłopaka w policzek.
- Ej ? - spytał z wyrzutem.
- A tak. Bluza. - chciałam już ją ściągnąć, ale chłopak przyciągnął mnie do siebie i pocałował.
Uśmiechnęłam się do niego i weszłam do domku. Olivia siedziała w kuchni i chyba coś gotowała.
- A teraz ty mi wszystko opowiesz. - przytuliłam ją od tyłu.
Kiedy ugotowała, usiadłyśmy przy stole a dziewczyna zaczęła swoją opowieść. Byłam i z niej i z blondyna bardzo dumna.
- Wreszcie jestem szczęśliwa. - powiedziała z uśmiechem.
- Ja też. - odwzajemniłam się jej tym samym.
Dalej konsumowałyśmy posiłek, a kiedy skończyłyśmy włożyłam wszystko do zmywarki, a Olivia poszła się wykąpać. Siedziała bardzo długo w łazience, więc postanowiłam ją troszeczkę pośpieszyć.
- Olivia szybciej ! - walnęłam pięścią o drzwi.
- Już ! - dziewczyna wyszła owinięta ręcznikiem i dźgnęła mnie w brzuch.
Wzięłam piżamę i weszłam do łazienki. Napuściłam wody i wlałam do wanny płyn o zapachu owoców tropikalnych. Zakręciłam kurek. Moja kąpiel nie trwała nawet 20 minut, bo byłam tak zmęczona, że chciałam już iść spać. Wykąpana zanurzyłam się pod kołdrą i zasnęłam.
________________________________________________________________________
Wiem, że stać Was na więcej niż 3 komentarze miśki ! ♥ Chcecie jutro rozdział ? :D
- Nie po zabijal.. - zaczęła - O matko ! Wy.. wy jesteście razem ! - krzyknęła dziewczyna.
- Tak. - zaśmiałam się.
Przyjęliśmy gratulacje i poszliśmy na dół. Nareszcie byłam szczęśliwa.
- Z perspektywy Julii-
Tak. Nareszcie byli razem. Wiedziałam, że prędzej czy później do tego dojcie. Olivia zasługiwała na szczęście po tym co przeszła. Siedzieliśmy wszyscy na kanapie i oglądaliśmy jakiś film. Byłam wtulona w Zayna i bardzo dobrze czułam Jego perfumy. Była 22, a mnie naszła dziwna ochota na spacer.
- Idziemy gdzieś ? - spytałam mulata.
- Teraz ? - zdziwił się.
Wstałam i pociągnęłam go za rękę. Westchnął i ruszył się z miejsca.
- Gdzie idziecie ? - spytał Niall, który właśnie obejmował Olivię.
- Na spacer. - powiedziałam i razem z chłopakiem wyszłam na zewnątrz.
- To gdzie idziemy ?
- Przed siebie. - uśmiechnęłam się.
Szliśmy chwilę w milczeniu.. Do wyjazdu mieliśmy 3 dni. Starałam się o tym teraz nie myśleć i cieszyć się chwilą, ale wiedziałam, że kiedyś to nastąpi. Nie chciałam się rozstawać z chłopakiem, ale bałam się, że odległość może zniszczyć nasz związek. Zasypiałam i budziłam się z myślą, że są to moje ostatnie dni z nim. Tak wiem, będziemy się odwiedzać, ale przecież ja mam szkołę, on trasę..
- O czy tak myślisz ? - spytał.
- O wszystkim. - odpowiedziałam patrząc się w przestrzeń.
- A dokładniej ? - uśmiechnął się.
- Ten jeden i ten sam temat. Za 3 dni wyjeżdżamy, co dalej ?
- Skarbie, tłumaczyłem Ci, że odległość nie ma najmniejszego znaczenia. Kocham Cię jak nikogo innego i wiem, że ty mnie też. - zatrzymał się i złapał mnie w pasie.
- Tak, ale.. Spójrzmy prawdzie w oczy.. Ja mam szkołę, ty trasy. Boje się.. Boje się, że tego nie przetrwamy Zayn. - unikałam jego wzroku, żeby się przypadkiem nie rozpłakać.
- Kochasz mnie ? - zapytał.
- Oczywiście.
- Ufasz mi ?
- Tak.
- Więc wszystko będzie dobrze. - pocałował mnie - A teraz chodź, ciesz się tym co jest teraz i uśmiechnij się.
Wysiliłam się na lekki uśmiech i próbowałam skupić się faktycznie na tym, co jest teraz. Spacerowaliśmy ulicami miasta, aż chłopak nie zauważył fontanny. Uśmiechnął się cwaniacko i wziął mnie na ręce. Krzyczałam, żeby nawet o tym nie myślał, ale Zayn jak to Zayn nie miał najmniejszej ochoty mnie słuchać. Skończyło się na tym, że i ja i on wylądowaliśmy w wodzie.
- Ty głupku ! - walnęłam go w ramię.
Zaśmiał się i ochlapał mnie wodą. Bawiliśmy się jeszcze jak dzieci, ale potem zrobiło mi się chłodno i postanowiliśmy już wracać.
- Ty się cała trzęsiesz. - zauważył po chwili chłopak.
- Aj tam. Przeżyje. - uśmiechnęłam się.
Chłopak pokręcił głową i zdjął z siebie bluzę wręczając mi ją.
- Ale przecież..
- Ubieraj !
Przewróciłam oczami i założyłam ją. Po jakiś 15 minutach byliśmy pod domkami.
- To.. do jutra. - pocałowałam chłopaka w policzek.
- Ej ? - spytał z wyrzutem.
- A tak. Bluza. - chciałam już ją ściągnąć, ale chłopak przyciągnął mnie do siebie i pocałował.
Uśmiechnęłam się do niego i weszłam do domku. Olivia siedziała w kuchni i chyba coś gotowała.
- A teraz ty mi wszystko opowiesz. - przytuliłam ją od tyłu.
Kiedy ugotowała, usiadłyśmy przy stole a dziewczyna zaczęła swoją opowieść. Byłam i z niej i z blondyna bardzo dumna.
- Wreszcie jestem szczęśliwa. - powiedziała z uśmiechem.
- Ja też. - odwzajemniłam się jej tym samym.
Dalej konsumowałyśmy posiłek, a kiedy skończyłyśmy włożyłam wszystko do zmywarki, a Olivia poszła się wykąpać. Siedziała bardzo długo w łazience, więc postanowiłam ją troszeczkę pośpieszyć.
- Olivia szybciej ! - walnęłam pięścią o drzwi.
- Już ! - dziewczyna wyszła owinięta ręcznikiem i dźgnęła mnie w brzuch.
Wzięłam piżamę i weszłam do łazienki. Napuściłam wody i wlałam do wanny płyn o zapachu owoców tropikalnych. Zakręciłam kurek. Moja kąpiel nie trwała nawet 20 minut, bo byłam tak zmęczona, że chciałam już iść spać. Wykąpana zanurzyłam się pod kołdrą i zasnęłam.
________________________________________________________________________
Wiem, że stać Was na więcej niż 3 komentarze miśki ! ♥ Chcecie jutro rozdział ? :D
czwartek, 28 lutego 2013
Rozdział 24.
Kupiłam najpotrzebniejsze rzeczy i wyszłam razem z chłopakiem z supermarketu. Pożegnałam się z nim przed domkiem i weszłam do środka. Olivia dalej nie wychodziła z pokoju. Nie wiedziałam co mam robić. Teraz byłam pewna jeśli chodzi o niewinność blondyna. Wyciągnęłam telefon z kieszeni i wybrałam numer chłopaka.. Miałam już dzwonić, kiedy zdałam sobie sprawę, że takie rozmowy nie powinno się przeprowadzać przed telefon. Napisałam mu sms, żeby przyszedł jeśli ma czas. Nie czekałam długo, bo jakiś 10 minutach Niall był u mnie.
- Przepraszam, że tak na Ciebie naskoczyłam. Po prostu.. to moja przyjaciółka i bałam się o nią. Sam wiesz, że kiedyś próbowała się zabić przez tego idiotę.. - zaprowadziłam chłopaka do kuchni.
- Nie ma sprawy. To normalne, że mogłaś być wściekła.. Wszystko schrzaniłem prawda ? - spytał podnosząc głowę.
- Jest na Ciebie wściekła ,nie ukrywam, ale na pewno jest jeszcze szansa.. - posłałam mu ciepły uśmiech.
- Boje się, że straciła do mnie zaufanie.. Boje się, że to ja ją straciłem. - widziałam, że jego oczy są nieco przeszklone.
- Nie straciłeś. Przecież się kochacie.. Ona Cię kocha. - powiedziałam, po czym przytuliłam chłopaka.
Usłyszałam, że drzwi od pokoju dziewczyny się otwierają. Spojrzałam z przerażeniem na chłopaka. Było za późno, żeby wyszedł. Niestety..
- Co.. Co on tu robi ?! - spytała wchodząc do kuchni Olivia.
- Olivia słuchaj.. Ja.. To nie moja wina ! - chciał złapać ją za rękę, ale ona go odepchnęła.
- Tak jasne. Nie twoja. - powiedziała z pogardą.
- Proszę Cię, wysłuchaj mnie.. - próbował dalej blondyn.
- Zejdź mi z oczu. - dziewczyna próbowała go wyminąć.
- Ale..
- Wyjdź !
Chłopak spojrzał na mnie i wyszedł. Olivia wzięła wodę i z powrotem poszła na górę. Napisałam sms do chłopaka, żeby się nie przejmował, bo dzisiaj to z nią wiele nie załatwi, bo jest po prostu na niego wściekła. Napisałam też, że może próbować jutro. Nie chciałam go bronić, ale twierdziłam, że Olivia powinna mu dać szansę. Powinni przecież porozmawiać. Siedziałam na kanapie i nie wiedziałam co zrobić. Z jednej strony blondyn a z drugiej moja przyjaciółka. Westchnęłam, wstałam i poszłam do siebie.
- Z perspektywy Olivii-
Kiedy go zobaczyłam, miałam ochotę się na niego rzucić, przytulić i powiedzieć jak bardzo go kocham, ale nie mogłam. Mówił, że to nie jego wina.. A czyja ? Kto się całował z tą dziewczyną ? Czułam, że łzy mi spływają po policzku. Wiedziałam, że muszę z nim porozmawiać, ale bałam się, że mogę coś usłyszeć, czego nie będę chciała. Byłam w totalnej rozsypce, ale stwierdziłam, że jak nie teraz to nigdy. Wzięłam telefon i wykręciłam numer do chłopaka.
- Olivia ? Słucha ja muszę.. - zaczął.
- Jak chcesz porozmawiać, to przyjdź do mnie teraz. - powiedziałam i się rozłączyłam.
Nie musiałam długo czekać, bo nie minęło jakieś 5 minut, a usłyszałam pukanie do drzwi do mojego pokoju.
- Proszę. - powiedziałam bez przekonania, bo wiedziałam, że był to Niall.
Drzwi lekko zaskrzypiały a ja ujrzałam za nimi chłopaka. Miał podpuchnięte oczy i zmarszczone czoło.
- Ja Ci to wyjaśnię.. - usiadł na kanapie.
- Poczekaj najpierw ja.. - spojrzałam na niego i próbowałam zatamować łzy - kiedy zobaczyłam Cię z tą dziewczyną, coś cholernie mnie zabolało. Jakbyś mi wbił sztylet w serce. Powiedziałeś mi, że mnie kochasz i będziesz na mnie czekał, pamiętasz ?
- Tak. Tylko to nie tak jak myślisz.. Przed poznaniem Ciebie, pisałem z Blankom i spotykałem się z nią. Nie byliśmy razem, ale ona najwyraźniej tak myślałam. Poszedłem tam, żeby się z nią spotkać i powiedzieć, że Cię kocham.. A ona powiedziała, że nie wiem mówię i ,że to ją kocham. Wstałem i chciałem już wyjść, ale ona złapała mnie za rękę i przyciągnęła do siebie..
Kiedy to mówił jego wzrok był skupiony na podłodze.. Widziałam, że nie jest mu łatwo o tym mówić.
- Dlaczego mam Ci wierzyć ? - wstałam łapiąc się za czoło.
- Musisz mi wierzyć. Kocham Cię i wiem, że ty mnie też.. - wstał i złapał mnie za rękę.
- Wierzę Ci. - spojrzałam w Jego niebieskie jak ocean oczy.
- Proszę zostań moją dziewczyną. Ja kocham Ciebie a ty mnie.. Co stoi na przeszkodzie ?
- Zgadzam się. - pocałowałam chłopaka.
_____________________________________________________________________________
I są razem ! ♥ Cieszycie się ? Przepraszam, że taki krótki, ale : brak czasu. Jutro będzie długi ;)
- Przepraszam, że tak na Ciebie naskoczyłam. Po prostu.. to moja przyjaciółka i bałam się o nią. Sam wiesz, że kiedyś próbowała się zabić przez tego idiotę.. - zaprowadziłam chłopaka do kuchni.
- Nie ma sprawy. To normalne, że mogłaś być wściekła.. Wszystko schrzaniłem prawda ? - spytał podnosząc głowę.
- Jest na Ciebie wściekła ,nie ukrywam, ale na pewno jest jeszcze szansa.. - posłałam mu ciepły uśmiech.
- Boje się, że straciła do mnie zaufanie.. Boje się, że to ja ją straciłem. - widziałam, że jego oczy są nieco przeszklone.
- Nie straciłeś. Przecież się kochacie.. Ona Cię kocha. - powiedziałam, po czym przytuliłam chłopaka.
Usłyszałam, że drzwi od pokoju dziewczyny się otwierają. Spojrzałam z przerażeniem na chłopaka. Było za późno, żeby wyszedł. Niestety..
- Co.. Co on tu robi ?! - spytała wchodząc do kuchni Olivia.
- Olivia słuchaj.. Ja.. To nie moja wina ! - chciał złapać ją za rękę, ale ona go odepchnęła.
- Tak jasne. Nie twoja. - powiedziała z pogardą.
- Proszę Cię, wysłuchaj mnie.. - próbował dalej blondyn.
- Zejdź mi z oczu. - dziewczyna próbowała go wyminąć.
- Ale..
- Wyjdź !
Chłopak spojrzał na mnie i wyszedł. Olivia wzięła wodę i z powrotem poszła na górę. Napisałam sms do chłopaka, żeby się nie przejmował, bo dzisiaj to z nią wiele nie załatwi, bo jest po prostu na niego wściekła. Napisałam też, że może próbować jutro. Nie chciałam go bronić, ale twierdziłam, że Olivia powinna mu dać szansę. Powinni przecież porozmawiać. Siedziałam na kanapie i nie wiedziałam co zrobić. Z jednej strony blondyn a z drugiej moja przyjaciółka. Westchnęłam, wstałam i poszłam do siebie.
- Z perspektywy Olivii-
Kiedy go zobaczyłam, miałam ochotę się na niego rzucić, przytulić i powiedzieć jak bardzo go kocham, ale nie mogłam. Mówił, że to nie jego wina.. A czyja ? Kto się całował z tą dziewczyną ? Czułam, że łzy mi spływają po policzku. Wiedziałam, że muszę z nim porozmawiać, ale bałam się, że mogę coś usłyszeć, czego nie będę chciała. Byłam w totalnej rozsypce, ale stwierdziłam, że jak nie teraz to nigdy. Wzięłam telefon i wykręciłam numer do chłopaka.
- Olivia ? Słucha ja muszę.. - zaczął.
- Jak chcesz porozmawiać, to przyjdź do mnie teraz. - powiedziałam i się rozłączyłam.
Nie musiałam długo czekać, bo nie minęło jakieś 5 minut, a usłyszałam pukanie do drzwi do mojego pokoju.
- Proszę. - powiedziałam bez przekonania, bo wiedziałam, że był to Niall.
Drzwi lekko zaskrzypiały a ja ujrzałam za nimi chłopaka. Miał podpuchnięte oczy i zmarszczone czoło.
- Ja Ci to wyjaśnię.. - usiadł na kanapie.
- Poczekaj najpierw ja.. - spojrzałam na niego i próbowałam zatamować łzy - kiedy zobaczyłam Cię z tą dziewczyną, coś cholernie mnie zabolało. Jakbyś mi wbił sztylet w serce. Powiedziałeś mi, że mnie kochasz i będziesz na mnie czekał, pamiętasz ?
- Tak. Tylko to nie tak jak myślisz.. Przed poznaniem Ciebie, pisałem z Blankom i spotykałem się z nią. Nie byliśmy razem, ale ona najwyraźniej tak myślałam. Poszedłem tam, żeby się z nią spotkać i powiedzieć, że Cię kocham.. A ona powiedziała, że nie wiem mówię i ,że to ją kocham. Wstałem i chciałem już wyjść, ale ona złapała mnie za rękę i przyciągnęła do siebie..
Kiedy to mówił jego wzrok był skupiony na podłodze.. Widziałam, że nie jest mu łatwo o tym mówić.
- Dlaczego mam Ci wierzyć ? - wstałam łapiąc się za czoło.
- Musisz mi wierzyć. Kocham Cię i wiem, że ty mnie też.. - wstał i złapał mnie za rękę.
- Wierzę Ci. - spojrzałam w Jego niebieskie jak ocean oczy.
- Proszę zostań moją dziewczyną. Ja kocham Ciebie a ty mnie.. Co stoi na przeszkodzie ?
- Zgadzam się. - pocałowałam chłopaka.
_____________________________________________________________________________
I są razem ! ♥ Cieszycie się ? Przepraszam, że taki krótki, ale : brak czasu. Jutro będzie długi ;)
wtorek, 26 lutego 2013
Ogłoszenia Parafialne.
Przepraaaaszam Was bardzo, ale najpewniej ani dzisiaj ani jutro nie będzie rozdziału :(. Dzisiaj nie mam czasu, a jak jutro znajdę czas to na pewno napiszę. Nie wiem jak to będzie, bo mam do 15 w szkole i dużo nauki na Czwartek więc..
PRZEPRASZAM ♥ Mam nadzieję, że się nie gniewacie xx
PRZEPRASZAM ♥ Mam nadzieję, że się nie gniewacie xx
poniedziałek, 25 lutego 2013
Rozdział 23.
- Z perspektywy Julii -
Nie wiedziałam co się stało. Olivia przyszła cała zapłakana i zamknęła się w swoim pokoju. Postanowiłam spróbować jeszcze raz z nią porozmawiać.
- Olivia otwórz, proszę.. - stuknęłam delikatnie w szybkę w drzwiach.
Usłyszałam dziewczynę, która chyba wstawała z łóżka, a po chwili przekręciła klucz. Otworzyłam drzwi i weszłam do pokoju.
- Jak on mógł.. - Olivia usiadła na parapecie i wlepiła wzrok w szybę.
- Ale kto ? Co się stało ? - spytałam podchodząc do niej.
- Niall.. Przecież mnie kochał, mówił mi to. A ja głupia uwierzyłam. Wiesz co zobaczyłam ? Siedział w Milk Shake City z jakąś dziewczyną. Po chwili on wstał, a ona złapała go za rękę, przyciągnęła do siebie i pocałowała. Rozumiesz ? A ja wzięłam kurtkę i wyszłam.
- Nie wiem co powiedzieć.. - byłam w szoku.
- Najlepiej nic nie mów. - dziewczyna wstała i położyła się na łóżku.
Przykryłam ją kocem i wyszłam. Musiałam do niego iść. Musiałam wyjaśnić z nim to wszystko. Wzięłam klucze i zamknęłam domek. Weszłam do chłopców nie pukając. Byłam wściekła.
- Gdzie on jest ? - powiedziałam już w drzwiach.
- O hej. Ale kto ? -Zayn chciał się ze mną przywitać, ale mu nie pozwoliłam.
- Zayn nie teraz. Gdzie on jest ? - powiedziałam już głośniej.
- Tu jestem ! - zza drzwi jakiegoś pokoju wyszedł blondyn.
- Co to ma znaczyć ?! Co ty sobie wyobrażasz ! Naobiecywałeś jej Bóg wie czego, powiedziałeś, że ja kochasz, a teraz całujesz się z jakąś inna ? Widziała Cię. - wykrzyczałam blondynowi w twarz.
- Ale to nie tak ! - bronił się.
Reszta przyglądała się temu w milczeniu.
- A jak ? Człowieku, ona teraz siedzi w pokoju sama, zapłakana. Wiesz, że kiedyś chciała się zabić z powodu Kuby ?! Jeżeli coś jej się stanie, albo coś sobie zrobi, nie wybaczę Ci tego. Rozumiesz ?! - wymieniłam tylko spojrzenie z Zaynem i wyszłam.
Wyłam wściekła na blondyna. Jeżeli ona coś sobie zrobi.. Próbowałam nie dopuścić tych myśli do głowy, ale one same chciały się tam przecisnąć. Wróciłam do domku, rzuciłam klucze na blat i nastawiłam wody na herbatę. Usiadłam przy blacie kuchennym i nie wiedziałam co mam o tym wszystkim myśleć. Może faktycznie nie było to tak, jak wyglądało ? Może Niall miał rację, a ja nie dałam mu dojść do słowa ? Nie zmienia to faktu, że zranił Olivię. Kiedy woda się zagotowała zalałam dwie herbaty i jedną zaniosłam Olivii. Chyba spała, więc nie chciałam jej budzić. Kubek położyłam na szafce nocnej i wyszłam. Poszłam do siebie i usiadłam przy komputerze. Przeglądałam twittera i facebooka. Dostałam wiadomość od mamy, która pytała czy się dobrze bawimy i jak spędzamy czas. Szybko jej opisałam i poszłam do łazienki się wykąpać. Siedziałam w wannie chyba z godzinę. Zawsze tak robiłam kiedy się denerwowałam lub nie miałam na nic siły. Po chwili dostałam sms ( tak zawsze i wszędzie muszę mieć swojego iPhona)
Słuchaj. To nie tak jak myślisz.. jak Olivia myśli. Spotkałem się z tą dziewczyną aby jej powiedzieć, że kocham Olivię i nie możemy się już kontaktować, a kiedy wstałem ona powiedziała, że wie, że ja ją kocham, przyciągnęła mnie do siebie i pocałowała. Mam nadzieję, że mi wierzysz.. Proszę pomóż mi. Niall.No teraz to kompletnie nie wiedziałam co mam zrobić. Z jednej strony chciałam wierzyć blondynowi, a z drugiej Olivia... Wstałam otarłam się ręcznikiem i wyszłam z łazienki. Założyłam piżamę i położyłam się do łóżka. Po kilkunastu minutach zasnęłam.
-Na drugi dzień-
Wstałam i niechętnie udałam się do toalety. Kiedy wracałam do siebie, cicho podeszłam pod drzwi Olivii. Dziewczyna jeszcze spała, albo udawała. Odeszłam i poszłam do siebie się ubrać. Kiedy już to zrobiłam, poszłam na dół zrobić sobie i przy okazji Olivii śniadanie. Wiedziałam, że pewnie dzisiaj dziewczyna nie będzie chciała wyjść z pokoju, ale wiedziałam też, że nie może się głodzić. Musiałam iść na zakupy, więc położyłam tacę z jedzeniem przed drzwiami i nabazgroliłam wiadomość, że wychodzę na kartce. Zadzwoniłam do Zayna.
- Halo ? - powiedział zaspanym głosem.
- Jejku, obudziłam Cię ? Nie chciałam.. - powiedziałam stojąc przed domkiem.
- Nie no spoko. A gdzie ty się wybierasz ? - spojrzałam w okno Malika, który mi machał.
- Na za.. - zaczęłam, ale chłopak mi przerwał.
- Już się ubieram. - przewrócił oczami.
Zaśmiałam się i czekałam na chłopaka, który już po chwili wyszedł gotowy na zewnątrz.
- O co chodziło z wczoraj ? - spytał łapiąc mnie za rękę.
Opowiedziałam mu wszystko, a ten wyjaśnił mi całą sytuację. Okazało się, że kiedy Niall nie poznał jeszcze Olivii pisał i spotykał się z Blanką. Dziewczyna nie mogła zrozumieć, że chłopak zakochał się w Olivii a nie w niej i męczyła go telefonami, aż chłopak postanowił z nią porozmawiać..
- Co ja mam teraz zrobić ? Przecież tak na niego naskoczyłam.. - powiedziałam.
- To normalna reakcja. Miałaś prawo być na niego zła, ale to na prawdę nie Jego wina..
- Muszą porozmawiać. Żeby tak się stało, Olivia musi dać mu szansę. - uśmiechnął się.
- Porozmawiam z nią. Przecież się kochają, będzie dobrze prawda ? - spytałam patrząc chłopakowi w oczy.
- Na pewno. - uśmiechnął się.
____________________________________________________________________________
Mamy 23!. Głupia Blanka ! Słowa Moniak ♥
Nie wiedziałam co się stało. Olivia przyszła cała zapłakana i zamknęła się w swoim pokoju. Postanowiłam spróbować jeszcze raz z nią porozmawiać.
- Olivia otwórz, proszę.. - stuknęłam delikatnie w szybkę w drzwiach.
Usłyszałam dziewczynę, która chyba wstawała z łóżka, a po chwili przekręciła klucz. Otworzyłam drzwi i weszłam do pokoju.
- Jak on mógł.. - Olivia usiadła na parapecie i wlepiła wzrok w szybę.
- Ale kto ? Co się stało ? - spytałam podchodząc do niej.
- Niall.. Przecież mnie kochał, mówił mi to. A ja głupia uwierzyłam. Wiesz co zobaczyłam ? Siedział w Milk Shake City z jakąś dziewczyną. Po chwili on wstał, a ona złapała go za rękę, przyciągnęła do siebie i pocałowała. Rozumiesz ? A ja wzięłam kurtkę i wyszłam.
- Nie wiem co powiedzieć.. - byłam w szoku.
- Najlepiej nic nie mów. - dziewczyna wstała i położyła się na łóżku.
Przykryłam ją kocem i wyszłam. Musiałam do niego iść. Musiałam wyjaśnić z nim to wszystko. Wzięłam klucze i zamknęłam domek. Weszłam do chłopców nie pukając. Byłam wściekła.
- Gdzie on jest ? - powiedziałam już w drzwiach.
- O hej. Ale kto ? -Zayn chciał się ze mną przywitać, ale mu nie pozwoliłam.
- Zayn nie teraz. Gdzie on jest ? - powiedziałam już głośniej.
- Tu jestem ! - zza drzwi jakiegoś pokoju wyszedł blondyn.
- Co to ma znaczyć ?! Co ty sobie wyobrażasz ! Naobiecywałeś jej Bóg wie czego, powiedziałeś, że ja kochasz, a teraz całujesz się z jakąś inna ? Widziała Cię. - wykrzyczałam blondynowi w twarz.
- Ale to nie tak ! - bronił się.
Reszta przyglądała się temu w milczeniu.
- A jak ? Człowieku, ona teraz siedzi w pokoju sama, zapłakana. Wiesz, że kiedyś chciała się zabić z powodu Kuby ?! Jeżeli coś jej się stanie, albo coś sobie zrobi, nie wybaczę Ci tego. Rozumiesz ?! - wymieniłam tylko spojrzenie z Zaynem i wyszłam.
Wyłam wściekła na blondyna. Jeżeli ona coś sobie zrobi.. Próbowałam nie dopuścić tych myśli do głowy, ale one same chciały się tam przecisnąć. Wróciłam do domku, rzuciłam klucze na blat i nastawiłam wody na herbatę. Usiadłam przy blacie kuchennym i nie wiedziałam co mam o tym wszystkim myśleć. Może faktycznie nie było to tak, jak wyglądało ? Może Niall miał rację, a ja nie dałam mu dojść do słowa ? Nie zmienia to faktu, że zranił Olivię. Kiedy woda się zagotowała zalałam dwie herbaty i jedną zaniosłam Olivii. Chyba spała, więc nie chciałam jej budzić. Kubek położyłam na szafce nocnej i wyszłam. Poszłam do siebie i usiadłam przy komputerze. Przeglądałam twittera i facebooka. Dostałam wiadomość od mamy, która pytała czy się dobrze bawimy i jak spędzamy czas. Szybko jej opisałam i poszłam do łazienki się wykąpać. Siedziałam w wannie chyba z godzinę. Zawsze tak robiłam kiedy się denerwowałam lub nie miałam na nic siły. Po chwili dostałam sms ( tak zawsze i wszędzie muszę mieć swojego iPhona)
Słuchaj. To nie tak jak myślisz.. jak Olivia myśli. Spotkałem się z tą dziewczyną aby jej powiedzieć, że kocham Olivię i nie możemy się już kontaktować, a kiedy wstałem ona powiedziała, że wie, że ja ją kocham, przyciągnęła mnie do siebie i pocałowała. Mam nadzieję, że mi wierzysz.. Proszę pomóż mi. Niall.No teraz to kompletnie nie wiedziałam co mam zrobić. Z jednej strony chciałam wierzyć blondynowi, a z drugiej Olivia... Wstałam otarłam się ręcznikiem i wyszłam z łazienki. Założyłam piżamę i położyłam się do łóżka. Po kilkunastu minutach zasnęłam.
-Na drugi dzień-
Wstałam i niechętnie udałam się do toalety. Kiedy wracałam do siebie, cicho podeszłam pod drzwi Olivii. Dziewczyna jeszcze spała, albo udawała. Odeszłam i poszłam do siebie się ubrać. Kiedy już to zrobiłam, poszłam na dół zrobić sobie i przy okazji Olivii śniadanie. Wiedziałam, że pewnie dzisiaj dziewczyna nie będzie chciała wyjść z pokoju, ale wiedziałam też, że nie może się głodzić. Musiałam iść na zakupy, więc położyłam tacę z jedzeniem przed drzwiami i nabazgroliłam wiadomość, że wychodzę na kartce. Zadzwoniłam do Zayna.
- Halo ? - powiedział zaspanym głosem.
- Jejku, obudziłam Cię ? Nie chciałam.. - powiedziałam stojąc przed domkiem.
- Nie no spoko. A gdzie ty się wybierasz ? - spojrzałam w okno Malika, który mi machał.
- Na za.. - zaczęłam, ale chłopak mi przerwał.
- Już się ubieram. - przewrócił oczami.
Zaśmiałam się i czekałam na chłopaka, który już po chwili wyszedł gotowy na zewnątrz.
- O co chodziło z wczoraj ? - spytał łapiąc mnie za rękę.
Opowiedziałam mu wszystko, a ten wyjaśnił mi całą sytuację. Okazało się, że kiedy Niall nie poznał jeszcze Olivii pisał i spotykał się z Blanką. Dziewczyna nie mogła zrozumieć, że chłopak zakochał się w Olivii a nie w niej i męczyła go telefonami, aż chłopak postanowił z nią porozmawiać..
- Co ja mam teraz zrobić ? Przecież tak na niego naskoczyłam.. - powiedziałam.
- To normalna reakcja. Miałaś prawo być na niego zła, ale to na prawdę nie Jego wina..
- Muszą porozmawiać. Żeby tak się stało, Olivia musi dać mu szansę. - uśmiechnął się.
- Porozmawiam z nią. Przecież się kochają, będzie dobrze prawda ? - spytałam patrząc chłopakowi w oczy.
- Na pewno. - uśmiechnął się.
____________________________________________________________________________
Mamy 23!. Głupia Blanka ! Słowa Moniak ♥
niedziela, 24 lutego 2013
Rozdział 22.
Kończyłam ostatnią kanapkę, kiedy do kuchni weszła Olivia.
- Mogę Cię o coś zapytać ? - spytała nastawiając wodę na kawę.
- Jasne. - uśmiechnęłam się do niej.
- Co robił dzisiaj u Ciebie Zayn ? - zapytała odwracając się twarzą do mnie.
- Przyszedł. Rano.. - skłamałam.
Nie chciałam, aby przyjaciółka wiedziała o wczorajszym wieczorze. Wiedziałam, że bardzo by się tym przejęła, więc wolałam nie mówić jej prawdy.
- Mhm. - wróciła z powrotem do parzenia kawy.
Kiedy zjadłam, poszłam na górę się przebrać. Spojrzałam na termometr, który wskazywał na 25 stopni C i zdecydowałam się na to. Włosy uczesałam w kitkę i założyłam bandamkę. Zbiegłam na dół, gdzie Olivia malowała sobie paznokcie.
- Wybierasz się gdzieś ? - spytałam.
- Tak. Idę na zakupy. - odpowiedziała podnosząc głowę.
- Sama ?
- Tak. Przepraszam, ale.. muszę sobie wszystko poukładać, przemyśleć.
- Nie ma sprawy, rozumiem.
Przytuliłam przyjaciółkę, wzięłam laptopa i przeglądałam twittera. Wchodziłam na tt chłopców. To było niesamowite. Mają cudownych fanów. Dostawali mnóstwo tweedów typu : Kochamy Was, jesteście niesamowici. Najbardziej spodobał mi się tweet do Nialla. Jakaś dziewczyna spytała się go czy ją kocha, a on odpowiedział, że bardziej niż jedzenie. Oni kochali swoich fanów, a fani kochali ich. Po chwili usłyszałam dźwięk sms.
Julka błagam. Przyjdź i mi pomóż, bo ja z tymi dziećmi nie wyrabiam. Liam xx
Zaśmiałam się i schowałam telefon do kieszeni.
- Idę ratować Liama. - oznajmiłam przyjaciółce.
Ta zrobiła tylko dziwną minę i przytaknęła. Wzięłam klucze, bo wiedziałam, że Olivia przecież za chwilę wychodzi. Przeszłam ulicę i już byłam pod drzwiami. Słyszałam krzyki, co wcale mnie nie dziwiło.
- O, jesteś wchodź ! - otworzył mi drzwi Liam.
- Co jest ? - spytałam wchodząc.
Chłopak nie musiał odpowiadać. Wszędzie było pełno puchu, jedzenia i rozrzuconych marchewek. Czekaj wróć. MARCHEWEK ?! Po chwili przypomniałam sobie, ze Lou za marchewki mógłby życie oddać. Dobra, koniec gadania. Trzeba pomóc Liamowi. Chłopcy nawet nie zauważyli, że przyszłam.
- Zrób coś błagam. - prosił mnie Liam - Próbowałem wszystkiego.
Dobra. Julia skup się, jakby tu zwrócić na siebie ich uwagę. Postanowiłam wykorzystać siłę mojego głosu. Kiedyś tam zadziałało, więc dzisiaj też musi.
- Zatkaj uszy. - powiedziałam do chłopaka.
- Po co ? - spytał zdziwiony.
- Bo stoisz zaraz koło mnie, a nie chcę żebyś ogłuchnął. - wytłumaczyłam chłopakowi, a ten pośpiesznie wykonał moje polecenie.
- DZIECI SPOKÓJ !!!!! - zadarłam się.
Momentalnie każdy się uspokoił i spojrzał na mnie.
- O kochanie przyszłaś. - Zayn wstał i chciał mnie przytulić.
- O nie. Najpierw posprzątacie. - wygramoliłam się z uścisków chłopaka.
- Ty zbierasz marchewki bo Ci je wezmę. - wskazałam palcem na Lou.
- Ty sprzątasz puch. - spojrzałam na Hazzę.
- A ty skarbie.. ułożysz poduszki i pozamiatasz. - dotknęłam palcem jego klatki.
- Ale.. - zaczęli razem.
Zmrużyłam oczy, po czym każdy wziął się za swoje obowiązki.
- Jak ty to robisz ? - spytał Liam z podziwem.
- Do tego trzeba mieć talent. - wypięłam dumnie pierś. - Gdzie Niall ?
Chłopak się zmieszał i widać było, że nie wiedział co powiedzieć.
- Musiał.. musiał uregulować swoje sprawy. - odpowiedział i wysilił się na uśmiech.
Kiedy chłopcy skończyli, usiedliśmy wspólnie na kanapie i włączyliśmy TV.
- Patrzcie ! Lecą urywki z naszego koncertu ! - wskazał ręką Hazza.
- Matko jaki ja jestem seksowny. - powiedział Louis.
- No chyba ja. Prawda ? - spytał mnie Zayn.
- Nie. Chyba ja ! - powiedziałam.
Każdy spojrzał na mnie ze zdziwieniem.
- Przecież Ciebie tam nie było.. - zaczął Harry.
- Byłam. Na koncercie w sensie. Olivia mnie zabrała i tak jakoś..
- Czyli jesteś naszą fanką ? - powiedział podekscytowany Zayn.
- O matko ! Siedzę właśnie z 1D ! Mogę autograf ?! Kocham Was ! - zaczęłam rzucać się na nich po kolei.
Zaśmialiśmy się i oglądaliśmy dalej. Strasznie zaschło mi w gardle, więc poszłam do kuchni poszukać czegoś do picia. Znalazłam Colę i nalałam sobie do szklani. Kiedy piłam zobaczyłam, że na podłodze leży jakieś zdjęcie. Odstawiłam szklankę i podniosłam je. Było na nim jakieś dziecko, które strasznie przypominało mi mulata. Odwróciłam fotografię i przeczytałam napis. Wakacje - mały Zayn budujący zamek z piasku. Zaśmiałam się i schowałam zdjęcie do kieszeni. Mogło mi się kiedyś przydać, prawda ? Wróciłam do salonu i kontynuowałam oglądanie jakiegoś w ogóle nie ciekawego serialu. Byłam ciekawa jak u Olivii, więc wyciągnęłam telefon i zadzwoniłam do niej. Niestety nie odbierała co było dziwne. Do głowy zaczęły mi przychodzić dziwne myśli, ale przecież mogła wyciszyć telefon.
- Julka ? - zapytał mnie Harry.
- Tak ?
- A wiesz, że Zayn kiedy był mały to wy.. - zaczął, ale mulat rzucił się na niego i zatkał mu usta.
Tak zaczęła się przepychanka na sofie. W pewnym momencie spadłam z niej, ale i to nie przeszkodziło im to w "bójce". Wstałam otrzepałam się i zła wyszłam z powrotem do siebie. Olivii jeszcze nie było, więc postanowiłam iść do siebie i się położyć. Wcześniej zamknęłam domek, żeby przypadkiem żadnemu z chłopców nie przyszło do głowy, mnie teraz przepraszać. Nie byłam obrażona czy coś, ale chciałam, żeby myśleli, że jestem. Włożyłam słuchawki i włączyłam swoją ulubioną play - listę. Leżałam wpatrując się w sufit. Do końca wyjazdu zostało 5 dni. Pięć dni spędzonych razem z chłopakami i.. Zaynem. Potem każdy wraca do siebie. Chłopcy pewnie będą koncertowali po całym świecie, a ja wrócę do szkoły. Kiedy tak sobie o tym wszystkim myślałam, łza spłynęła mi po policzku. Szybko ją wytarłam. Usłyszałam, że drzwi się otwierają. Wstałam i poszłam sprawdzić, czy była to Olivia. Wchodziła na schody, ale była cała zapłakana. Rzuciła torby z zakupami.
- Olivia co się stało ? - złapałam ją za ramiona.
- Zostaw mnie w spokoju. Nie teraz, proszę. - dziewczyna wyrwała mi się z rąk i pobiegła do siebie zamykając drzwi na klucz.
- Z perspektywy Olivii. -
Jak on mógł.. Przecież domyślał się, że go kocham. Cholera jasna ! Dlaczego ja nie mogę być szczęśliwa ? Jak go zobaczyłam całującego się z tą dziewczyną, miałam ochotę do niego podejść i walnąć go w twarz. Tak właśnie. Nie zrobiłam tego, tylko zabrałam torby z tego cholernego Milk Shake City i wyszłam. Nie zauważył mnie - na szczęście. Zamówiłam taksówkę i pojechałam do domu. Kiedy wchodziłam na górę, po drodze złapała mnie Julka. Pytała co się stało, ale nie miałam siły wszystkiego teraz jej mówić. Byłam zła, ba wściekła na cały świat. Poszłam do swojego pokoju i położyłam się na łóżku płacząc..
_____________________________________________________________________
I mamy 22 ! Podoba się ? Mam nadzieję, że tak. ♥
- Mogę Cię o coś zapytać ? - spytała nastawiając wodę na kawę.
- Jasne. - uśmiechnęłam się do niej.
- Co robił dzisiaj u Ciebie Zayn ? - zapytała odwracając się twarzą do mnie.
- Przyszedł. Rano.. - skłamałam.
Nie chciałam, aby przyjaciółka wiedziała o wczorajszym wieczorze. Wiedziałam, że bardzo by się tym przejęła, więc wolałam nie mówić jej prawdy.
- Mhm. - wróciła z powrotem do parzenia kawy.
Kiedy zjadłam, poszłam na górę się przebrać. Spojrzałam na termometr, który wskazywał na 25 stopni C i zdecydowałam się na to. Włosy uczesałam w kitkę i założyłam bandamkę. Zbiegłam na dół, gdzie Olivia malowała sobie paznokcie.
- Wybierasz się gdzieś ? - spytałam.
- Tak. Idę na zakupy. - odpowiedziała podnosząc głowę.
- Sama ?
- Tak. Przepraszam, ale.. muszę sobie wszystko poukładać, przemyśleć.
- Nie ma sprawy, rozumiem.
Przytuliłam przyjaciółkę, wzięłam laptopa i przeglądałam twittera. Wchodziłam na tt chłopców. To było niesamowite. Mają cudownych fanów. Dostawali mnóstwo tweedów typu : Kochamy Was, jesteście niesamowici. Najbardziej spodobał mi się tweet do Nialla. Jakaś dziewczyna spytała się go czy ją kocha, a on odpowiedział, że bardziej niż jedzenie. Oni kochali swoich fanów, a fani kochali ich. Po chwili usłyszałam dźwięk sms.
Julka błagam. Przyjdź i mi pomóż, bo ja z tymi dziećmi nie wyrabiam. Liam xx
Zaśmiałam się i schowałam telefon do kieszeni.
- Idę ratować Liama. - oznajmiłam przyjaciółce.
Ta zrobiła tylko dziwną minę i przytaknęła. Wzięłam klucze, bo wiedziałam, że Olivia przecież za chwilę wychodzi. Przeszłam ulicę i już byłam pod drzwiami. Słyszałam krzyki, co wcale mnie nie dziwiło.
- O, jesteś wchodź ! - otworzył mi drzwi Liam.
- Co jest ? - spytałam wchodząc.
Chłopak nie musiał odpowiadać. Wszędzie było pełno puchu, jedzenia i rozrzuconych marchewek. Czekaj wróć. MARCHEWEK ?! Po chwili przypomniałam sobie, ze Lou za marchewki mógłby życie oddać. Dobra, koniec gadania. Trzeba pomóc Liamowi. Chłopcy nawet nie zauważyli, że przyszłam.
- Zrób coś błagam. - prosił mnie Liam - Próbowałem wszystkiego.
Dobra. Julia skup się, jakby tu zwrócić na siebie ich uwagę. Postanowiłam wykorzystać siłę mojego głosu. Kiedyś tam zadziałało, więc dzisiaj też musi.
- Zatkaj uszy. - powiedziałam do chłopaka.
- Po co ? - spytał zdziwiony.
- Bo stoisz zaraz koło mnie, a nie chcę żebyś ogłuchnął. - wytłumaczyłam chłopakowi, a ten pośpiesznie wykonał moje polecenie.
- DZIECI SPOKÓJ !!!!! - zadarłam się.
Momentalnie każdy się uspokoił i spojrzał na mnie.
- O kochanie przyszłaś. - Zayn wstał i chciał mnie przytulić.
- O nie. Najpierw posprzątacie. - wygramoliłam się z uścisków chłopaka.
- Ty zbierasz marchewki bo Ci je wezmę. - wskazałam palcem na Lou.
- Ty sprzątasz puch. - spojrzałam na Hazzę.
- A ty skarbie.. ułożysz poduszki i pozamiatasz. - dotknęłam palcem jego klatki.
- Ale.. - zaczęli razem.
Zmrużyłam oczy, po czym każdy wziął się za swoje obowiązki.
- Jak ty to robisz ? - spytał Liam z podziwem.
- Do tego trzeba mieć talent. - wypięłam dumnie pierś. - Gdzie Niall ?
Chłopak się zmieszał i widać było, że nie wiedział co powiedzieć.
- Musiał.. musiał uregulować swoje sprawy. - odpowiedział i wysilił się na uśmiech.
Kiedy chłopcy skończyli, usiedliśmy wspólnie na kanapie i włączyliśmy TV.
- Patrzcie ! Lecą urywki z naszego koncertu ! - wskazał ręką Hazza.
- Matko jaki ja jestem seksowny. - powiedział Louis.
- No chyba ja. Prawda ? - spytał mnie Zayn.
- Nie. Chyba ja ! - powiedziałam.
Każdy spojrzał na mnie ze zdziwieniem.
- Przecież Ciebie tam nie było.. - zaczął Harry.
- Byłam. Na koncercie w sensie. Olivia mnie zabrała i tak jakoś..
- Czyli jesteś naszą fanką ? - powiedział podekscytowany Zayn.
- O matko ! Siedzę właśnie z 1D ! Mogę autograf ?! Kocham Was ! - zaczęłam rzucać się na nich po kolei.
Zaśmialiśmy się i oglądaliśmy dalej. Strasznie zaschło mi w gardle, więc poszłam do kuchni poszukać czegoś do picia. Znalazłam Colę i nalałam sobie do szklani. Kiedy piłam zobaczyłam, że na podłodze leży jakieś zdjęcie. Odstawiłam szklankę i podniosłam je. Było na nim jakieś dziecko, które strasznie przypominało mi mulata. Odwróciłam fotografię i przeczytałam napis. Wakacje - mały Zayn budujący zamek z piasku. Zaśmiałam się i schowałam zdjęcie do kieszeni. Mogło mi się kiedyś przydać, prawda ? Wróciłam do salonu i kontynuowałam oglądanie jakiegoś w ogóle nie ciekawego serialu. Byłam ciekawa jak u Olivii, więc wyciągnęłam telefon i zadzwoniłam do niej. Niestety nie odbierała co było dziwne. Do głowy zaczęły mi przychodzić dziwne myśli, ale przecież mogła wyciszyć telefon.
- Julka ? - zapytał mnie Harry.
- Tak ?
- A wiesz, że Zayn kiedy był mały to wy.. - zaczął, ale mulat rzucił się na niego i zatkał mu usta.
Tak zaczęła się przepychanka na sofie. W pewnym momencie spadłam z niej, ale i to nie przeszkodziło im to w "bójce". Wstałam otrzepałam się i zła wyszłam z powrotem do siebie. Olivii jeszcze nie było, więc postanowiłam iść do siebie i się położyć. Wcześniej zamknęłam domek, żeby przypadkiem żadnemu z chłopców nie przyszło do głowy, mnie teraz przepraszać. Nie byłam obrażona czy coś, ale chciałam, żeby myśleli, że jestem. Włożyłam słuchawki i włączyłam swoją ulubioną play - listę. Leżałam wpatrując się w sufit. Do końca wyjazdu zostało 5 dni. Pięć dni spędzonych razem z chłopakami i.. Zaynem. Potem każdy wraca do siebie. Chłopcy pewnie będą koncertowali po całym świecie, a ja wrócę do szkoły. Kiedy tak sobie o tym wszystkim myślałam, łza spłynęła mi po policzku. Szybko ją wytarłam. Usłyszałam, że drzwi się otwierają. Wstałam i poszłam sprawdzić, czy była to Olivia. Wchodziła na schody, ale była cała zapłakana. Rzuciła torby z zakupami.
- Olivia co się stało ? - złapałam ją za ramiona.
- Zostaw mnie w spokoju. Nie teraz, proszę. - dziewczyna wyrwała mi się z rąk i pobiegła do siebie zamykając drzwi na klucz.
- Z perspektywy Olivii. -
Jak on mógł.. Przecież domyślał się, że go kocham. Cholera jasna ! Dlaczego ja nie mogę być szczęśliwa ? Jak go zobaczyłam całującego się z tą dziewczyną, miałam ochotę do niego podejść i walnąć go w twarz. Tak właśnie. Nie zrobiłam tego, tylko zabrałam torby z tego cholernego Milk Shake City i wyszłam. Nie zauważył mnie - na szczęście. Zamówiłam taksówkę i pojechałam do domu. Kiedy wchodziłam na górę, po drodze złapała mnie Julka. Pytała co się stało, ale nie miałam siły wszystkiego teraz jej mówić. Byłam zła, ba wściekła na cały świat. Poszłam do swojego pokoju i położyłam się na łóżku płacząc..
_____________________________________________________________________
I mamy 22 ! Podoba się ? Mam nadzieję, że tak. ♥
sobota, 23 lutego 2013
Rozdział 21.
- Z perspektywy Zayna-
Słuchałem Julki. Opowiadała mi jak opuścił ją ojciec, jak uciekła z domu i wpadła w złe towarzystwo. Dziewczyna miała poważne problemy z narkotykami. Tak właśnie, z narkotykami. Wiem o tym tylko ja, mama Julii i Olivia. Cieszyłem się, że mi wszystko powiedziała, bo to znaczyło, że mi ufa. Jednak z drugiej strony trudno mi było to wszystko sobie wyobrazić. Z każdą chwilą obejmowałem ją coraz mocniej, jakbym się bał, że coś może jej się stać.
- Teraz już znasz część mojej czarnej przeszłości. - powiedziała, wycierając łzę na swoim policzku.
- Wiem i cieszę się, że na tyle mi ufasz, że mi o tym powiedziałaś. - powiedziałem i przejechałem palcem po jej polikach.
- Proszę Cię. Nie mów tego nikomu. To jest właśnie ta część życia, o której nie chcę pamiętać. - powiedziała i położyła głowę na moim ramieniu. Zasnęła, a ja wraz z nią.
- Z perspektywy Julii-
Leżałam w bezruchu chcąc nie obudzić chłopaka. Była 9 rano, więc pasowałoby już wstawać. Nie miałam pomysłu na dzisiejszy dzień. Wczoraj wieczorem, byłam w totalnej rozsypce. Potrzebowałam osoby, do której mogłabym się wyżalić, przytulić. Taka osobą był Zayn. Nie wiedziałam, że kiedykolwiek spotkam kogoś takiego jak on. Nie mogłam sobie wyobrazić jak to będzie za okrągły tydzień.
- Julka ? - obudził się chłopak.
- Tak ? - powiedziałam, dalej się nie poruszając.
- Co dzisiaj robimy ? - spytał.
- A na co masz ochotę ? - zapytałam odwracając się twarzą do chłopaka.
- Nie wiem. Posiedziałbym w domu. - powiedział po czym się uśmiechnął.
- Dziękuję za to, że wczoraj przyszedłeś i.. i byłeś ze mną. - powiedziałam.
Chłopak nie powiedział nic, tylko pocałował mnie w usta.
- Julka bo.. - weszła do pokoju Olivia, ale kiedy zobaczyła Zayna była w lekkim szoku.
- Nie pytaj. - powiedziałam i przewróciłam oczami, a chłopak się zaśmiał.
- Nie pytam. - dziewczyna udała się w stronę mojej szafy.
- Czego szukasz ? - spytałam.
- Tego. - dziewczyna wskazała na zieloną sukienkę.
Zayn tylko się zaśmiał, a Olivia zmierzyła go wzrokiem. Leżeliśmy jeszcze chwile, po czym postanowiłam wstać. Właśnie ja postanowiłam, ale Zayn nie chciał mnie puścić.
- Głupku ! Muszę już wstać ! - usiłowałam się wyrwać chłopakowi z objęć.
- Nie tak szybko !
Udało mi się wyrwać. Zeszłam na dół i zrobiłam sobie kanapki.
- Skarbie, ja idę. Zobaczymy się potem. - Dał mi buziaka w usta.
- Jasne.
Olivia była u siebie, a ja jedząc kanapki rozmyślałam, o tym jakie mam cholerne szczęście, że spotkałam Zayna. Przypomniał mi się jeden cytat.. Boje się, że pewnego dnia stracę to wszystko co nie dość kochałem. Pamiętaj i nie wahaj się kochać tego co kochać warto. — Jonathan Carroll. Kocham go. Wiem to na pewno..
_______________________________________________________________________________
Krótki wiem. Przepraszam, ale ostatnio nie miałam zbytnio czasu na dłuższe, a chciałam cokolwiek napisać dla was. KOCHAM WAS WSZYSTKICH XXX Mam ogroomną proźbę. Chciałabym zobaczyć ile osób czyta moje opowiadanie. So, kto jest ze mną niech zostawi komentarz, ok ? Dzięki xx
Słuchałem Julki. Opowiadała mi jak opuścił ją ojciec, jak uciekła z domu i wpadła w złe towarzystwo. Dziewczyna miała poważne problemy z narkotykami. Tak właśnie, z narkotykami. Wiem o tym tylko ja, mama Julii i Olivia. Cieszyłem się, że mi wszystko powiedziała, bo to znaczyło, że mi ufa. Jednak z drugiej strony trudno mi było to wszystko sobie wyobrazić. Z każdą chwilą obejmowałem ją coraz mocniej, jakbym się bał, że coś może jej się stać.
- Teraz już znasz część mojej czarnej przeszłości. - powiedziała, wycierając łzę na swoim policzku.
- Wiem i cieszę się, że na tyle mi ufasz, że mi o tym powiedziałaś. - powiedziałem i przejechałem palcem po jej polikach.
- Proszę Cię. Nie mów tego nikomu. To jest właśnie ta część życia, o której nie chcę pamiętać. - powiedziała i położyła głowę na moim ramieniu. Zasnęła, a ja wraz z nią.
- Z perspektywy Julii-
Leżałam w bezruchu chcąc nie obudzić chłopaka. Była 9 rano, więc pasowałoby już wstawać. Nie miałam pomysłu na dzisiejszy dzień. Wczoraj wieczorem, byłam w totalnej rozsypce. Potrzebowałam osoby, do której mogłabym się wyżalić, przytulić. Taka osobą był Zayn. Nie wiedziałam, że kiedykolwiek spotkam kogoś takiego jak on. Nie mogłam sobie wyobrazić jak to będzie za okrągły tydzień.
- Julka ? - obudził się chłopak.
- Tak ? - powiedziałam, dalej się nie poruszając.
- Co dzisiaj robimy ? - spytał.
- A na co masz ochotę ? - zapytałam odwracając się twarzą do chłopaka.
- Nie wiem. Posiedziałbym w domu. - powiedział po czym się uśmiechnął.
- Dziękuję za to, że wczoraj przyszedłeś i.. i byłeś ze mną. - powiedziałam.
Chłopak nie powiedział nic, tylko pocałował mnie w usta.
- Julka bo.. - weszła do pokoju Olivia, ale kiedy zobaczyła Zayna była w lekkim szoku.
- Nie pytaj. - powiedziałam i przewróciłam oczami, a chłopak się zaśmiał.
- Nie pytam. - dziewczyna udała się w stronę mojej szafy.
- Czego szukasz ? - spytałam.
- Tego. - dziewczyna wskazała na zieloną sukienkę.
Zayn tylko się zaśmiał, a Olivia zmierzyła go wzrokiem. Leżeliśmy jeszcze chwile, po czym postanowiłam wstać. Właśnie ja postanowiłam, ale Zayn nie chciał mnie puścić.
- Głupku ! Muszę już wstać ! - usiłowałam się wyrwać chłopakowi z objęć.
- Nie tak szybko !
Udało mi się wyrwać. Zeszłam na dół i zrobiłam sobie kanapki.
- Skarbie, ja idę. Zobaczymy się potem. - Dał mi buziaka w usta.
- Jasne.
Olivia była u siebie, a ja jedząc kanapki rozmyślałam, o tym jakie mam cholerne szczęście, że spotkałam Zayna. Przypomniał mi się jeden cytat.. Boje się, że pewnego dnia stracę to wszystko co nie dość kochałem. Pamiętaj i nie wahaj się kochać tego co kochać warto. — Jonathan Carroll. Kocham go. Wiem to na pewno..
_______________________________________________________________________________
Krótki wiem. Przepraszam, ale ostatnio nie miałam zbytnio czasu na dłuższe, a chciałam cokolwiek napisać dla was. KOCHAM WAS WSZYSTKICH XXX Mam ogroomną proźbę. Chciałabym zobaczyć ile osób czyta moje opowiadanie. So, kto jest ze mną niech zostawi komentarz, ok ? Dzięki xx
Subskrybuj:
Posty (Atom)